Dziękuję za krótkie rozważanie ks. Mieczysława Malińskiego “Znacie drogę" (“TP" nr 17/05). Za postawione tam pytania: czy mogę powiedzieć o sobie “Jam jest drogą, prawdą i życiem" (J 14, 6), “Kto mnie widzi, widzi i Ojca" (J 14, 9). Jestem osobą wiekową i słyszałam już wiele kazań, homilii i nauk rekolekcyjnych, ale nigdy nie spotkałam się z podobnymi pytaniami. A przecież dla każdego, kto uważnie czyta Ewangelię i stara się zrozumieć tak Chrystusa, jak Jego naukę - powinny to być pytania oczywiste. Podobnie, gdy Apostoł Paweł pisze: “Teraz zaś już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus" (Gal 2, 20). Zdanie to w odniesieniu do siebie powinien móc powtórzyć każdy chrześcijanin, a przynajmniej powinien wiedzieć, że jego zadaniem życiowym jako chrześcijanina - jego obowiązkiem jako osoby, która ma naśladować Chrystusa - jest dążenie do tego i proszenie Boga o to, aby zadaniu temu sprostać.
Dziękuję czcigodnemu ks. Malińskiemu i całej redakcji za odwagę przypominania nam tych radykalnych ewangelicznych wymogów.
JADWIGA ŁUCJA SKIERCZYŃSKA (Lublin)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














