Nowa praktyka pokutna

To trochę przygoda, trochę modlitwa i trochę sprawdzenie siebie – mówi „Tygodnikowi” Paweł Maniewski, uczestnik Ekstremalnej Drogi Krzyżowej z Wrocławia na górę Ślężę, która odbyła się w nocy z 4 na 5 kwietnia.
Czyta się kilka minut

Trasa była bardzo wyczerpująca, gdyż wynosiła 52 km, a ostatnim odcinkiem było zdobycie Ślęży (wzniesienia o względnej wysokości 468 m). – Można z jednej strony doświadczyć granicy własnego organizmu, z drugiej: odkryć nowy kontekst dla modlitwy: polecam każdemu! – przekonuje 49-letni przedsiębiorca.
Pierwsza Ekstremalna Droga Krzyżowa zorganizowana została w 2009 r. – uczestnicy szli z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej. Jej inicjatorem był ks. Jacek Stryczek, pomysłodawca akcji „Szlachetna Paczka”. W tym roku przez Polskę przeszły 23 Ekstremalne Drogi Krzyżowe. Z roku na rok rośnie nie tylko ich liczba, ale także frekwencja – we wrocławskiej Drodze uczestniczyło blisko 500 osób (najstarszy z uczestników miał 64 lata). Nowa inicjatywa posiada stronę internetową: www.edk.org.pl.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 15/2014