Reklama

Nieznośna lekkość pióra

Nieznośna lekkość pióra

23.02.2007
Czyta się kilka minut
Kim jest Alessandro Baricco? Jednym z najpopularniejszych współczesnych pisarzy włoskich, prawdziwym "włoskim towarem eksportowym". Tłumaczony na całym świecie, wszędzie zdobywa wielbicieli. W Polsce ukazały się niemal wszystkie jego książki, w tym najsłynniejsza - "Jedwab". "Zamki z piasku" to powieściowy debiut Baricco z 1991 r.
U

Urodzony w 1958 r. w Turynie pisarz jest z wykształcenia filozofem, ukończył też konserwatorium (dyplom w klasie fortepianu) i studiował muzykologię - jest autorem pracy o Rossinim. Po studiach pracował jako dziennikarz i krytyk muzyczny w dziennikach "La Stampa" i "La Repubblica". Z powodzeniem prowadził programy kulturalne w telewizji. Oprócz powieści pisze eseje i sztuki teatralne; jego monodram "Novocento" stał się inspiracją dla scenariusza ostatniego filmu Giuseppe Tornatore. Można jeszcze wspomnieć o projekcie "City Reading" z 2003 r.: był to spektakl, podczas którego Baricco melorecytował fragmenty ze swej książki "City" przy akompaniamencie modnego francuskiego duetu Air. Współpraca z muzykami zakończyła się sukcesem i wydaniem płyty. Wygląda na to, że wszystko, czego tknie się Baricco, zmienia się w złoto. Czy jednak dotyczy to także literatury?

Akcja "Zamków z piasku" rozgrywa się w nieistniejącym miasteczku Quinnipak, gdzieś w XIX-wiecznej Europie. Jego mieszkańcy to wszelkiej maści dziwacy, którzy próbują - każdy na swój sposób - uchwycić i zrozumieć ulotne piękno świata. Zapatrzeni w swe pragnienia, rojąc o wybudowaniu idealnie prostej linii kolejowej czy też miasta ze szkła, nieustępliwie dążą do celu - nawet gdyby miało to się dla nich skończyć klęską lub szaleństwem. Jak w pozostałych książkach Baricco, i tu pojawia się motyw podróży, nieustannej pogoni za marzeniami oraz walki z własnym przeznaczeniem. Można odnieść wrażenie, że we wszystkich swoich powieściach Baricco snuje tę samą historię. Jeden z bohaterów "Jedwabiu" mówi: "Znałem kiedyś człowieka, który kazał sobie wybudować swoją własną kolej (...), a najpiękniejsze było to, że kazał ją zrobić zupełnie prostą, setki kilometrów bez jednego zakrętu".

"Zamki z piasku" zdobyły we Włoszech uznanie zarówno krytyków, jak i czytelników. Trudno zrozumieć powód tych zachwytów. Malując obraz czasu utraconego, Baricco postępuje z nami jak medium podczas seansu spirytystycznego. Próbuje wywołać atmosferę towarzyszącą rzekomo narodzinom nowoczesności: ukazać świat niewinny, brzemienny tajemnicą i nadzieją na spełnienie najbardziej szalonych pragnień i namiętności. To mitologia sprawdzona i oswojona. Miasteczko Quinnipak nie bez powodu przypomina Macondo ze "Stu lat samotności" Marqueza. U Baricco można bowiem zauważyć wyraźną inspirację prozą iberoamerykańską, autorami takimi jak Marquez czy Isabel Allende. W "Zamkach z piasku" także mamy do czynienia z galerią postaci spowitych aurą niezwykłości i tajemnicy. Jednocześnie w swojej marionetkowości oraz typowości przypominają one bohaterów operowych.

Tworzona przez pisarza budowla okazuje się jednak równie krucha i nietrwała, jak owe "zamki z piasku" wznoszone przez jego bohaterów. Zarówno przesłanie książki, głoszące, że "pragnienia to najważniejsza rzecz, jaką mamy", jak i efektowny, żeby nie powiedzieć efekciarski styl rażą pretensjonalnością, choć zapewne niektórzy właśnie ów hołdujący narracyjnym zabawom styl uznają za interesujący. Widać, że autor jest muzykologiem: kompozycja powieści ma w sobie coś z utworu muzycznego, a w jej gęstym od powtórzeń rytmie słychać jakby monotonny stukot kół pędzącego pociągu. Stwarzając pozory epickości kreowanego świata, pisarz raz po raz ową epickość podważa, wprowadzając nowe głosy (wariacje głosu narratora) i zaburzając ciągłość opowieści. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że owe zabiegi służą głównie zakryciu pustki i banalności treści.

"Zamki z piasku" to książka z rodzaju tych, które udają, że jest w nich coś więcej, niż naprawdę jest. Trudno odrzucić pokusę nazwania Baricco, za Jerzym Stempowskim, współczesnym literackim "procederzystą": tak określał Stempowski autorów, którzy pojawili się u progu nowoczesności i z procederu efektownego i pustego pisania uczynili cnotę i intratny zawód. Baricco ma łatwość opowiadania historii - nie darmo z powodzeniem prowadzi w Turynie szkołę twórczego pisania. Czytając "Zamki z piasku" mamy wrażenie, że pisarz snuje swoją opowieść bez najmniejszego wysiłku, a nam równie lekko i bez żalu przyjdzie o niej zapomnieć.

Alessandro Baricco, "Zamki z piasku", przeł. Halina Kralowa, Warszawa 2006, Czytelnik.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]