Reklama

Nieprzewidywana siła słabości

24.02.2006
Czyta się kilka minut
Kierunek przyjęty w ostatnich dekadach przez psychiatrię i psychologię prawdopodobnie przybliży rozwiązanie kłopotów wynikających z ostrego podziału, który cechował nauki o człowieku w historii nowożytnej.
Z

Zwolennicy podejścia przyrodniczego nie znajdowali wspólnego języka ze zwolennikami podejścia humanistycznego. I to nie z braku woli zbliżenia. Wybitni polscy psychiatrzy drugiej połowy ubiegłego wieku: Jan Mazurkiewicz, Tadeusz Bilikiewicz czy Antoni Kępiński, starali się wykorzystać zgromadzoną wiedzę i doświadczenie kliniczne, by ten problem rozwiązać.

Jak psychiatrze, a właściwie każdemu, kto zajmuje się sprawami ludzi, mogą pomóc wyniki studiów przyrodniczych? Ano wydaje się, że bardzo, pod warunkiem, że pokona uprzedzenia, które narosły w konsekwencji postawienia ostrej bariery między światem przyrody a światem człowieka. Nie jest to krok szczególnie trudny, chociaż łatwiej uprzedzenia rozbudzić niż je odrzucić pod wpływem argumentacji, a nawet obserwacji.

Obserwacje, które przez lata prowadzili prymatolodzy (tak nazywają siebie badacze...

3778

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]