Reklama

Niepozorne, a ważne

Niepozorne, a ważne

30.11.2003
Czyta się kilka minut
7-9 listopada 2003 r. w Günzburgu w Bawarii odsłonięto pomnik Janusza Korczaka. Uroczystość poprzedziły kulturalno-artystyczne w charakterze Dni Korczaka, którego gospodarzami były: dyrekcja tamtejszego gimnazjum katolickiego (Maria Ward Gymnasium) oraz Niemieckie Towarzystwo Korczakowskie.
W

Wśród gości z Niemiec, Austrii, Francji, Polski i Izraela był wychowanek Korczaka, twórca odsłoniętego pomnika - Itzchak Belfer, który trafił do Domu Sierot po tym jak Niemcy wymordowali jego rodzinę. Cudem przeżył wojnę, a obecnie mieszka i pracuje w Tel Awiwie. Kilka lat temu grupa Niemców, zachwyconych postacią i twórczością Korczaka oraz szukających pojednania z Żydami, zaproponowała mu wykonanie pomnika dawnego wychowawcy. Belfer nie krył przez zebranymi wzruszenia. Oto po ponad 60 latach od śmierci jego nauczyciela, w Niemczech - kraju, na którym spoczywa ciężar winy za holokaust, stawiany jest pomnik wielkiemu Polakowi i Żydowi.

Pomnik z brązu przedstawia Janusza Korczaka w kapeluszu i kurtce z wysokim kołnierzem otoczonego gromadką ciasno stojących obok siebie dzieci. Na ramionach dwojga z nich spoczywają ręce zatroskanego opiekuna. Dokąd zmierzają? Zapewne na łąkę, gdzie Korczak często zabierał wychowanków. Wśród wielu referatów i wykładów przedstawiono odcinek serialu rysunkowego, nakręconego na podstawie książki Korczaka “Król Maciuś Pierwszy", oraz przestawienie “Walizka Korczaka" w wykonaniu Teatru Eksperymentalnego w Günzburgu.

Maria Ward Gymnasium współpracuje od kilku lat z Liceum Towarzystwa Salezjańskiego w Aleksandrowie Kujawskim, które reprezentowałem podczas Dni Korczaka. Jeśli przyjrzymy się życiu obu wielkich wychowawców, okaże się, że Korczak, towarzysząc wychowankom aż do śmierci, dosłownie zrealizował słowa św. Jana Bosko, który był gotów umrzeć za swoich chłopców. Według niego nie ma lepszej metody wychowawczej niż asystencja - przebywanie nauczyciela z wychowankami.

Wielcy ludzie, np. tacy jak Korczak i Bosko, gromadzą wokół siebie ludzi zwaśnionych narodów, próbują pogodzić pamięć z przebaczeniem. Tak właśnie stało się w Günzburgu, gdzie wokół pomnika Korczaka zgromadzili się Niemcy, Żydzi, Francuzi, Austriacy i Polacy. Dzieje się tak i w Aleksandrowie, gdzie wokół pomnika św. Jana Bosko co roku gromadzą się uczestnicy polsko-niemieckiej wymiany młodzieżowej, by poznać swoją kulturę i historię, siebie nawzajem. W perspektywie jednoczącej się Europy to wydarzenia niepozorne, bo na małą skalę, ale mimo to chyba jednak ważne.

KAROL KACZOREK (Toruń)

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]