Niepozorne, a ważne

7-9 listopada 2003 r. w Günzburgu w Bawarii odsłonięto pomnik Janusza Korczaka. Uroczystość poprzedziły kulturalno-artystyczne w charakterze Dni Korczaka, którego gospodarzami były: dyrekcja tamtejszego gimnazjum katolickiego (Maria Ward Gymnasium) oraz Niemieckie Towarzystwo Korczakowskie.
Czyta się kilka minut

Wśród gości z Niemiec, Austrii, Francji, Polski i Izraela był wychowanek Korczaka, twórca odsłoniętego pomnika - Itzchak Belfer, który trafił do Domu Sierot po tym jak Niemcy wymordowali jego rodzinę. Cudem przeżył wojnę, a obecnie mieszka i pracuje w Tel Awiwie. Kilka lat temu grupa Niemców, zachwyconych postacią i twórczością Korczaka oraz szukających pojednania z Żydami, zaproponowała mu wykonanie pomnika dawnego wychowawcy. Belfer nie krył przez zebranymi wzruszenia. Oto po ponad 60 latach od śmierci jego nauczyciela, w Niemczech - kraju, na którym spoczywa ciężar winy za holokaust, stawiany jest pomnik wielkiemu Polakowi i Żydowi.

Pomnik z brązu przedstawia Janusza Korczaka w kapeluszu i kurtce z wysokim kołnierzem otoczonego gromadką ciasno stojących obok siebie dzieci. Na ramionach dwojga z nich spoczywają ręce zatroskanego opiekuna. Dokąd zmierzają? Zapewne na łąkę, gdzie Korczak często zabierał wychowanków. Wśród wielu referatów i wykładów przedstawiono odcinek serialu rysunkowego, nakręconego na podstawie książki Korczaka “Król Maciuś Pierwszy", oraz przestawienie “Walizka Korczaka" w wykonaniu Teatru Eksperymentalnego w Günzburgu.

Maria Ward Gymnasium współpracuje od kilku lat z Liceum Towarzystwa Salezjańskiego w Aleksandrowie Kujawskim, które reprezentowałem podczas Dni Korczaka. Jeśli przyjrzymy się życiu obu wielkich wychowawców, okaże się, że Korczak, towarzysząc wychowankom aż do śmierci, dosłownie zrealizował słowa św. Jana Bosko, który był gotów umrzeć za swoich chłopców. Według niego nie ma lepszej metody wychowawczej niż asystencja - przebywanie nauczyciela z wychowankami.

Wielcy ludzie, np. tacy jak Korczak i Bosko, gromadzą wokół siebie ludzi zwaśnionych narodów, próbują pogodzić pamięć z przebaczeniem. Tak właśnie stało się w Günzburgu, gdzie wokół pomnika Korczaka zgromadzili się Niemcy, Żydzi, Francuzi, Austriacy i Polacy. Dzieje się tak i w Aleksandrowie, gdzie wokół pomnika św. Jana Bosko co roku gromadzą się uczestnicy polsko-niemieckiej wymiany młodzieżowej, by poznać swoją kulturę i historię, siebie nawzajem. W perspektywie jednoczącej się Europy to wydarzenia niepozorne, bo na małą skalę, ale mimo to chyba jednak ważne.

KAROL KACZOREK (Toruń)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 48/2003