- Dzień dobry, nazywam się Zakolanko, chciałem zapytać, czy była renta dziś na Urzędniczej?
- Ale co? Ma pan listy?
- Nie. Pytam, czy była dla mnie poczta dziś... Eee, to znaczy...
- Ale awizo niech pan da. Bez awiza to ja...
- ...to znaczy renta...
- A gdzie?
- Dziś.
- Ale jak się pan nazywa?
- Zakolanko.
- A gdzie miała być?
- Na Urzędniczej.
- Kiedy miała być?
- Dziś.
- Jak się pan nazywa?
- Urzędnicza.
- Ale Pan! Jak się PAN nazywa?
- Zakolanko.
- Za co?
- Za-Ko-Lan-Ko
- Kiedy miała być ta renta?
- Dziś...
- Aaa, to nie było. Dziś była tylko na Urzędniczej...
- Aha, to ja jutro przyjdę...
- No, niech pan przyjdzie.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














