Nie byliśmy obojętni

„TP” 49/2013
Czyta się kilka minut

W opublikowanej w „Tygodniku” krótkiej notatce „Jestem stróżem brata mego” Patrycji Bukalskiej, na temat wystawy o Sprawiedliwych w Yad Vashem, przeczytałam, że „goście wystawy stają twarzą w twarz z odważnymi działaniami i moralnymi wyborami dokonywanymi przez Sprawiedliwych w morzu obojętności i wrogości” (cytat jest przytoczoną przez autorkę wypowiedzią na temat wystawy przewodniczącego Yad Vashem Avnera Shaleva). Niestety teraz, kiedy w Polsce mowa o Holokauście, mówi się przede wszystkim o ogólnej obojętności. To nie jest prawda. Ogromna większość społeczeństwa patrzyła na to z przerażeniem, zgrozą, odczuwając swoją niemoc i nienawiść do Niemców.

Chcąc się sprzeciwić takiemu uogólnieniu, przywołam własne doświadczenie. Ja sama nie spotkałam jednego człowieka, który patrzyłby na to, co się działo, obojętnie. W 1942 r. – po 3 latach okupacji i prześladowań, które Niemcy stosowali wobec Żydów – nikomu z mojego otoczenia do głowy nie przychodziło, iż chodzi im o wymordowanie całego narodu.

W tym samym roku, gdy Niemcy wypędzali Żydów z miasteczka koło Siedlec, gdzie mieszkaliśmy, mój Ojciec, wykształcony i mądry, wówczas starszy człowiek, na widok kolumny pędzonych szosą powiedział z przerażeniem w głosie: „Oni chyba naprawdę ich prowadzą na śmierć”. To było więc coś niewyobrażalnego nie tylko dla mnie, która miałam wówczas 19 lat, ale i dla niego. Dziś mam 91 lat i tak samo to odczuwam. Nie wierzę, by ktoś, kto wówczas widział, co się działo, mógł pozostawać obojętny.

Kiedyś przeczytałam w artykule Kornela Filipowicza wspaniałe zdanie, które w mojej ocenie najlepiej oddaje sytuację: „Najstraszniejsza była nasza całkowita bezradność wobec tej potworności, która się działa na naszych oczach”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2014