Nauczyciele są zmęczeni

„TP” 28 / 2014
Czyta się kilka minut

Co czwarty uczeń w Polsce nie zdał egzaminu z matematyki. Przez kraj przetacza się fala dyskusji [głos na łamach „TP” zabrał Jan Wróbel – przyp. red.] – chciałabym i ja zająć stanowisko w tej sprawie.

Uczę matematyki w niezłym liceum. Jest nas w szkole cztery. Uczymy najtrudniejszego z obowiązkowych przedmiotów maturalnych. Nie mamy komfortu przygotowywania do egzaminu tylko niektórych. We cztery szykujemy do matury 600 uczniów. Nie mamy również komfortu prowadzenia zajęć w grupach. Wszystkie lekcje prowadzimy w klasach liczących 30 do 34 uczniów. Prawie nie mamy nadgodzin. Nasze jednocyfrowe dodatki motywacyjne motywują nas średnio. Nasze miesięczne dochody to niecałe 3 tys. na rękę. Mimo to staramy się rzetelnie przygotowywać do zajęć. Na szczęście nasi uczniowie widzą to i doceniają. Żaden z nich nie jest dla nas jedynie nośnikiem subwencji oświatowej.

Wszyscy, chcąc się dostać na studia – także humanistyczne – mają obowiązek zmierzyć się na maturze z matematyką. Uczniów klas humanistycznych musimy nierzadko nauczyć jej od zera. Całymi popołudniami ślęczymy nad uczniowskimi pracami. Tylko w tym roku przeczytałam ich ponad 2200; moje młodsze i bardziej pracowite koleżanki – nawet 3 tys. Bez dodatkowej gratyfikacji sprawdzamy także ewaluacyjne „testy na wejście” oraz próbne matury.

Wszyscy oczekują od nas, że pracować będziemy jeszcze więcej – twórczo i z pasją; że w ramach tzw. dziewiętnastej godziny zorganizujemy fascynujące koła dla pasjonatów, a dla uczniów, którzy tego potrzebują (takich jest ok. 30 proc.), darmowe korepetycje. Zarówno rodzice, jak i dyrekcja wymuszają na nas dobre oceny z przedmiotu.

Jesteśmy zmęczone eskalacją oczekiwań.

Pytam zatem: dlaczego nikt z naszych zwierzchników nie chce uznać, że NIE wszyscy nauczyciele mają ten sam zakres obowiązków i odpowiedzialności? Dlaczego w martwym punkcie utknęły prace nad zróżnicowaniem nauczycielskiego pensum? Dlaczego rodzice nie zabiegają, by ich dzieci uczyły się matematyki w mniejszych zespołach? Dlaczego społeczeństwo nie chce zainwestować w skuteczne uczenie młodzieży matematyki?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 29/2014