Nadzieja dla Sudanu

Czy w Sudanie zakończy się najdłuższa wojna domowa współczesnej Afryki? W minioną niedzielę sudański wiceprezydent Ali Osman Mohamed Taha oraz John Garang, przywódca rebeliantów z Południa (Sudańskiej Armii Wyzwoleńczej, SPLA), podpisali układ pokojowy. Patronem porozumienia, które sygnowano w stolicy Kenii Nairobi w obecności Sekretarza Stanu USA Colina Powella, była społeczność międzynarodowa, a zwłaszcza USA, Włochy i Norwegia (kraje te pilotowały negocjacje pokojowe, które trwały, bagatela, osiem lat).
Czyta się kilka minut

Wojna między Północą a Południem kosztowała około dwóch milionów zabitych, wliczając w to ofiary głodu. W formie otwartej walki zbrojnej trwała 21 lat, ale tak naprawdę konflikt ciągnął się od roku 1956, czyli od uzyskania przez Sudan niepodległości.

Czy teraz obie strony dotrzymają porozumienia? Żadna nie uzyskała tego, co chciała. Muzułmańskie władze w Chartumie i rebelianci (z plemion chrześcijańskich i animistycznych) muszą nie tylko utworzyć wspólny rząd. Garang ma zostać wiceprezydentem i zajmie miejsce Tahy, swego partnera w negocjacjach; prezydent Sudanu był obecny w Nairobi, ale z powodów dyplomatycznych nie on parafował układ, lecz jego zastępca. Dalej, prawo koraniczne ma obowiązywać tylko na Północy, SPLA może przez 6-letni okres przejściowy utrzymywać legalnie oddziały zbrojne, a obie strony mają się dzielić równo zyskami z wydobycia ropy. Jej złoża na Południu kraju były bowiem, poza podziałami etniczno-religijnymi, istotną przyczyną wojny. Sam Garang jest zwolennikiem federacji Północy i Południa, ale ma w SPLA silną opozycję, która uważa, że Południe powinno być niepodległym państwem.

Pokój, o ile do niego dojdzie, zapanuje jednak tylko w części Sudanu. Darfur, zachodnia prowincja, nadal jest “jądrem ciemności" [patrz relacja z Darfuru na stronie 8 - red.]. A podpisaniu układu z Nairobi towarzyszyły i takie głosy, że pogorszy się sytuacja w Darfurze, ponieważ sudański rząd może przerzucić tam siły wojskowe, a dotąd walczące z partyzantami Garanga.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2005