Co zatem pozostaje? Fizyka albo metafizyka. Choć obie te ścieżki, początkowo odległe od siebie, w pewnym momencie zbiegają się, a nawet łączą. Czy Wielki Wybuch – początek czasu i przestrzeni – to zagadka dla astrofizyka, czy raczej teologa? W sumie i tak od pewnego punktu obaj pozostają bezradni.
Koncepcje czasu są bezpośrednio związane z systemami religijnymi, z których wyrastają. Z połączenia myśli judeochrześcijańskiej z grecką narodził się czas linearny, który płynie tylko w jedną stronę. To ten czas, wraz z ekspansją myśli europejskiej, rozlał się na cały świat.
A może czas jest tylko złudzeniem naszych zmysłów? Istnieją koncepcje, zarówno fizyczne, jak i teologiczne, w których czas traktuje się jako wartość stałą i niezmienną. W takim układzie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość istnieją jednocześnie, tylko nasze ograniczone umysły nie potrafią tego pojąć.
Rozmowa dostępna TUTAJ>>>
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















