Reklama

Ładowanie...

Na miejscu Boga

12.02.2018
Czyta się kilka minut
Czy mnisi i święci z początków Kościoła czegoś mogą nas nauczyć? Przyjrzyjmy się im w Wielkim Poście – dzisiaj posłuchajmy Doroteusza z Gazy.
N

Nic cięższego, nic gorszego, często powtarzam, jak osądzać bliźniego i gardzić nim.
(Doroteusz z Gazy, VI w.)

W VI w. w okolicach dzisiejszej Gazy był sobie klasztor kierowany przez abba Seridosa. Tym, co wyróżniało ową wspólnotę pośród innych, była specyficzna struktura: mnisi mieszkali wokół eremów dwóch pustelników, Barsanufiusza i Jana, którzy kontaktowali się z otoczeniem jedynie przez listy (ich obszerny zbiór dotrwał do naszych czasów i jeszcze do niego wrócimy w najbliższych tygodniach).

Ukochanym uczniem obydwu świętych mężów był Doroteusz, pełniący w klasztorze obowiązki opiekuna chorych (tj. infirmariusza) i gości. I jak po jego mistrzach pozostała korespondencja, tak po nim obszerny zbiór nauk ascetycznych, w których poczesną rolę zajmuje problem oskarżania bliźniego. No kto jak kto, ale nasz bohater miał sporo okazji, aby o swoich braciach...

4631

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]