Mundur i książka

„TP” 36 / 2017
Czyta się kilka minut

Artykuł Marcina Napiórkowskiego „Żyjemy w najlepszych czasach” porusza m.in. kwestię sentymentu za wojskiem. Jest to temat podwójnie ważny w Polsce, gdzie rząd zaczyna dawać do zrozumienia, że chętnie widziałby powrót powszechnej służby wojskowej, a dodatkowo dokonuje się niepokojących zmian w kanonie lektur szkolnych. Jak zauważył autor artykułu, mit wojaczki rośnie proporcjonalnie do ogólnej stabilności oraz dobrobytu w państwie. Dlaczego?

Wojna to świat bardzo prosty: po jednej stronie przyjaciele, po drugiej wrogowie, zdrajcy karani są bezwzględnie, oddanie jest najwyżej cenioną cnotą. Żołnierz jest grupowym podróżnikiem odbywającym swą odyseję razem z przyjaciółmi po nieznanych ziemiach, broniący krystalicznie czystych i prostych cnót. Jest to wizja bardzo kojąca osoby mające trudności w odnalezieniu się w świecie niespolaryzowanym. Subtelność i złożoność wydaje się być podobniejsza zakłamaniu i apatii, „zniewieścieniu” – stąd częste komentarze o tzw. męskim świecie kamaszy, gdzie nie ma miejsca dla „mięczaków w rurkach”.

Uważam, że przed mitologizacją wojny może nas uchronić dobrze ułożony kanon lektur. Analogicznie, źle napisana podstawa programowa może nas wpędzić w czarno-biały świat dużych dzieci w mundurach. Dlatego młodzi ludzie powinni czytać raczej (usuwanego właśnie na margines) Żeromskiego niż niektórych publicystów-literatów i ich dzieła o wymowie niby-patriotycznej. „Rozdzióbią nas kruki, wrony...” zrywa piękną szatę z odrazy, jaką jest wojna. Bułhakow zachęca do herezji – niekoniecznie religijnych – które są warunkiem świadomego życia, a nie biernej egzystencji. Schulz bogactwo świata wprowadza na poziom wręcz oniryczny. „Iliada”, rzekoma pochwała wojny, jest jednym wielkim stosem pogrzebowym, nad którym Homer płacze.

Parafrazując tytuł antywojennego filmu Elema Klimowa – „Idź i czytaj”. A wszystko po to, byśmy faktycznie „żyli w najlepszych czasach”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2017