Reklama

Mówić prozą

Mówić prozą

19.01.2010
Czyta się kilka minut
W powieści A.J. Cronina "Cytadela", opowiadającej o perypetiach brytyjskiego lecznictwa w zeszłym stuleciu, młody prowincjusz starający się o awans medyczny dostaje pytanie, co jest dlań najważniejsze w lekarskiej pracy. Odpowiada z zażenowaniem, pewien, że to nie jest najlepsza odpowiedź: "Ja zawsze powtarzam sobie, że nie można niczego już z góry uznawać za pewność". Nie wie, iż sformułował właśnie klucz do swoich sukcesów i przyszłości. Egzaminujący autorytet wpisuje mu najwyższą ocenę, mówiąc do siebie, że utrąciłby go, gdyby wydeklamował mu formułkę o chęci służenia cierpiącej ludzkości.
S

Słowa wzniosłe, ukwiecone, sięgające z łatwością najwyższych rejonów człowieczego ducha, bardzo łatwo stają się schronieniem dla małości i niekompetencji. Ucieczką przed odpowiedzialnością, która niesie konkret.

Rzeczownik czy czasownik pospolity znaczy to, co znaczy - rozliczenie jest wtedy ścisłe. Wzniosłość otwiera przestrzeń niedookreśloną i właśnie przez to pocieszającą, ba, ułatwiającą umknięcie przed rozrachunkiem.

Pociesza, owszem, ale jeszcze bardziej łudzi, a nawet prowadzi na manowce wtedy, gdy wyniki trzeba koniecznie wziąć w ręce i wyciągnąć z nich wnioski nawet najbardziej twarde.

Mówienie prozą bardzo niewygodne bywa w polityce, a wzniosłość i brzmienia o wysokim C - wręcz przeciwnie. Gdy dochodzi do cynicznego złamania zasady prawnej (głosowanie Sejmu nad składem komisji śledczej, w której niektórzy będą zarówno...

2272

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]