Reklama

Ładowanie...

Mister Eksportu

02.05.2004
Czyta się kilka minut
Gdyby nie Lech Wałęsa, być może jeszcze by nam wmawiano, że kurica nie ptica, a Polsza nie zagranica. Tymczasem udajemy przed światem, że ten jeden z najbardziej znanych Polaków znalazł się na kartach historii przypadkiem, a polskie władze nie zapraszają go do uczestniczenia w uroczystościach wejścia Polski do UE.
C

Cudzoziemców zasób wiedzy o Polsce jest skromny i ogranicza się do puszczenie oka w sprawie polskiej wódki lub wymienienia kilku postaci: Jana Pawła II, czasem dawnego piłkarza, jak Lato czy Bońka, ale zawsze - byłego prezydenta. Rozmowie na temat Wałęsy nigdy nie towarzyszą, znane z polskiego podwórka, kąśliwe uwagi czy uśmieszki. “Lekh Va-wen-sah" - szkolą czytelników angielskojęzyczne media. Do uznania zasług Wałęsy dla obalenia systemu komunistycznego nie trzeba świata przekonywać, o czym świadczy ponad setka honorowych doktoratów, długachna lista międzynarodowych nagród i kilkanaście w roku wyjazdów zagranicznych na dobrze płatne uniwersyteckie wykłady czy konferencyjne odczyty.

Polska jednak zapomniała o Wałęsie. Grzeszki jego prezydentury zaowocowały mniej niż 1-proc. wynikiem w wyborach w 2000 r. Kiedyś fotografia z nim była przepustką do sukcesu,...

4741

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]