Reklama

Mamuty i polityka

Mamuty i polityka

03.04.2005
Czyta się kilka minut
Zacznę cofając się w daleką przeszłość. Na klasyczne pytanie unde malum, skąd zło, mam taką odpowiedź: to się zaczęło jakieś 100 do 120 tysięcy lat temu w górnym czwartorzędzie, kiedy nasi pradawni przodkowie wytłukli wszystkie mamuty i całą masę innych wielkich ssaków. Co nie oznacza, że czuję się odpowiedzialny za wyginięcie mamutów, ale tamto dziedzictwo tkwi gdzieś w naszych genach.
I

I w okolicznościach sprzyjających wywołaniu odruchów zła - takie odruchy się pojawiają.

Wracając do naszych czasów: dziwne rzeczy słychać ostatnio o rozmaitych osobach. Pierwsza to pan Kobylański, milioner z Urugwaju, zdemaskowany już kilka lat temu przez Władysława Bartoszewskiego i odsunięty od kontaktów z naszym MSZ-em. Okazuje się, że działania przeciw Kobylańskiemu rozpoczęto już za głębokiego Peerelu, a przerwano je, jak się zdaje, wtedy, kiedy się okazało, że Kobylański wcale nie jest tylko byłym szmalcownikiem, ale ma być może jakieś związki z KGB. Teraz od nowa rozpoczęto poszukiwanie dokumentów w jego sprawie, tyle że on liczy sobie już 82 lata i może zejść z tego świata, nim te dokumenty się znajdą.

W Krakowie wypłynął znów pan Strzelewicz, były lokalny prezes tak zwanego Zlepu, czyli Związku Literatów utworzonego za stanu wojennego...

4406

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]