Reklama

Małysz nie jest wieczny

Małysz nie jest wieczny

09.02.2010
Czyta się kilka minut
Tuż przed rozpoczęciem igrzysk w Vancouver polscy kibice mają ostre apetyty. Czy słusznie?
N

Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że nadzieje nie są bezpodstawne. Do Kanady wysyłamy bez mała pół setki sportowców, spośród których każdy musiał zaistnieć w pierwszej dwudziestce (a w wypadku saneczkarzy nawet wyżej) Pucharu Świata.

Problem w tym, że nasze największe nadzieje olimpijskie nie są wytworami przemyślanego systemu. To raczej samorodki, talenty rzadkiej próby, które eksplodowały przypadkowo. Wystarczy przypomnieć, że na pierwsze zawody Pucharu Świata ówczesny trener kadry skoczków Pavol Mikeszka zabrał Adama Małysza na własny koszt. Działacze Polskiego Związku Narciarskiego nie chcieli marnować pieniędzy na chłopaka z Wisły, bo według nich był za słaby.

Z kolei Justyna Kowalczyk to wychowana w twardych warunkach góralka z Kasiny Wielkiej, którą znakomicie prowadzi przedstawiciel rosyjskiej myśli szkoleniowej - Aleksander...

6196

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]