Reklama

Mały donos

Mały donos

03.07.2007
Czyta się kilka minut
Donoszę, że choć wszyscy nauczyciele powinni słuchać tego, co mówi minister edukacji (powinni to wszak robić z szacunku do prawa), nie wszyscy przyzwalają na to, by minister obrażał ich uczniów. We mnie, a nie jestem w tym odosobniony, nie ma na to jakiegokolwiek przyzwolenia. Wszyscy moi uczniowie to młodzi, wrażliwi ludzie, poszukujący swego miejsca w świecie, odnoszący małe i duże sukcesy. To oni sami mówią mi o niespodziewanej ciąży, orientacji seksualnej, swoim ateizmie, odkrytym powołaniu kapłańskim, o niezrozumieniu ze strony ojca... Mówią, bo wiedzą, że sam nigdy ich o to nie zapytam, szanując ich życie prywatne, ale i różnorodność. Donoszę też - nawiązując do tekstu Anny Matei "Lekcje pana ministra" ("TP" nr 26/07) - że moi uczniowie uczą się myśleć nie tylko poza szkołą, ale i w szkole. Na koniec donoszę, że nigdy nie dostałem od nich w prezencie książki Jana Dobraczyńskiego, otrzymałem za to "Ferdydurke" z dedykacją "Ja chcę być sobą".
D

Dziękując za poruszanie problemów edukacji w Polsce, pozostaję z życzeniami wytrwałości wszelakiej.

GRZEGORZ LOREK

nauczyciel biologii z Leszna

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]