Lista Wildsteina

Kopiując i rozsyłając dziennikarzom wydobyty z IPN osobowy indeks części zasobów Instytutu Bronisław Wildstein popełnił - według specjalistów - przestępstwo z ustawy o ochronie danych osobowych. Nie to jednak w tej historii jest najbardziej antypatyczne. Ten indeks jest w końcu dostępny w czytelni Instytutu (dziwne, że tak łatwo można go było skopiować!), więc sensacyjność Wildsteinowego dokonania jest raczej względna.
Czyta się kilka minut

Antypatyczna jest pasja siania zamętu. Znawcy przedmiotu wiedzą, że fakt znalezienia się w indeksie zasobów o niczym nie świadczy, lecz w szerokim odbiorze może stawiać człowieka co najmniej w stan podejrzenia. I nie ma znaczenia, czy był to "kandydat" na TW, który się złamać nie dał, osoba inwigilowana, czy rzeczywisty TW (a i ci ostatni przecież nie byli jednakowi). Bez kompetentnego zbadania zawartości każdej teczki niczego powiedzieć nie można, czasem zresztą i zbadanie jej nie daje wiedzy pewnej i kompletnej. Jeśli protestujemy przeciwko takim pomysłom, jak Wildsteina, to nie znaczy, że protestujemy przeciw lustracji w ogóle, ale przeciw wyrządzaniu moralnej krzywdy ludziom Bogu ducha winnym. Publicysta "Rzeczpospolitej" nie przyjmuje tego do wiadomości. Zapewnia, że działa w imię poznawania prawdy o najnowszej historii Polski. Pytam: jakiej prawdy? Chyba tej, że pan X czy Y byli przedmiotem uwagi służb bezpieczeństwa, z czego jeszcze, jako żywo, niewiele wynika.

Jedno jest pewne: jak niegdyś pan Macierewicz, Wildstein znalazł się w centrum uwagi i pewnie nawet ze swoją listą wejdzie do historii, czego mu - ze względu na sposób wejścia - nie zazdroszczę.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 06/2005