Reklama

Lekarz z Babilonu

Lekarz z Babilonu

02.11.2003
Czyta się kilka minut
“Czemu macie proste włosy?", “Dlaczego nosicie okulary przeciwsłoneczne?", “Jak dostać polską wizę?", “Czy w Iraku będzie lepiej?" - pytają mieszkańcy An-Nukhayl, gdy przyjeżdża sanitarka z odległej o osiem kilometrów polskiej bazy. Większość w spokoju czeka pod palmami, gdzie sanitarka parkowała poprzednio. Czekają na polską pomoc medyczną - jedyną, do której mają dostęp.
O

O An-Nukhayl trudno precyzyjnie powiedzieć, czy to wieś, czy coś więcej: skromne, ceglane domki z płaskimi dachami prześwitują wśród rozległych gajów palmowych. Do miejscowości dotrzeć można tylko bitym traktem w tumanach kurzu, a jedyny sklep oferuje nadzwyczaj ubogi asortyment, ledwo widoczny w pomieszczeniu pozbawionym żarówki. A więc jakby wieś. Z drugiej strony, trzy osady składające się na An-Nukhayl liczą razem cztery tysiące mieszkańców. Czyli może jednak miasto - tylko bez ulic, wody zdatnej do picia, ze zdewastowanym ośrodkiem zdrowia i z “reanimowaną" (z polską pomocą) szkołą.

Stajemy na placyku przed sklepem. Dookoła grupa kilkunastu domów, palmy i tłumek mieszkańców. Wieczorne słońce wpada słabnącym światłem od strony Szatt al-Hilla, kanału Eufratu. Mieszkańcy byli uprzedzeni o naszym przyjeździe. Starsi mężczyźni siedzą przed sklepikiem, kobiety...

9132

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]