Kto do kogo dzwonił? Telefoniczna rozmowa Putina z Leonem XIV

Kreml nie zmarnuje żadnej okazji, by kreować się na orędownika rozwiązań pokojowych. A do budowy tego wizerunku potrzebuje nowych sojuszników.
Czyta się kilka minut
Papież Leon XIV podczas mszy na placu Świętego Piotra w Watykanie, 8 czerwca 2025 r. // Fot. Isabella Bonotto / Anadolu / East News
Papież Leon XIV podczas mszy na placu Świętego Piotra w Watykanie, 8 czerwca 2025 r. // Fot. Isabella Bonotto / Anadolu / East News

Telefoniczna rozmowa Leona XIV z Władimirem Putinem warta jest uwagi, nawet jeśli w praktyce niewiele z niej wyniknie. To pierwszy bezpośredni kontakt obu przywódców od blisko czterech lat – w grudniu 2021 r. prezydent Rosji zadzwonił do papieża Franciszka z urodzinowymi życzeniami. Po wybuchu pełnoskalowej wojny Putin kilkakrotnie odrzucał próby kontaktu sygnalizowane przez Watykan, również te inicjowane przez samego Franciszka, korzystając z okazji, by upokorzyć „rzymskiego papę” i pokazać mu miejsce w szeregu. Ignorował też jego wysłannika, kard. Mattea Zuppiego, oraz wszystkie pokojowe propozycje Stolicy Apostolskiej.

O czym rozmawiał Putin z papieżem

O przeprowadzonej 4 czerwca rozmowie z Leonem XIV pierwszy poinformował Kreml, podkreślając, że Władimir Putin zapewnił papieża o woli zakończenia konfliktu z Ukrainą drogą dyplomatyczną, po „wyeliminowaniu jego pierwotnych przyczyn”. Zwrócił też uwagę papieża na „terrorystyczne ataki” przeprowadzane przez Ukraińców na terytorium Rosji.

Kilka godzin później Stolica Apostolska potwierdziła informacje o rozmowie, dodając, że jej tematem było m.in. uwolnienie jeńców wojennych, w tym ukraińskich dzieci przetrzymywanych w Rosji. Papież mówił też o religijnych źródłach pokoju i podkreślił rolę patriarchy Cyryla w szerzeniu „wspólnych wartości chrześcijańskich”.

Do czego Putin potrzebuje Watykanu

Nie wiemy, kto był inicjatorem tego „nowego otwarcia” w stosunkach Rosji ze Stolicą Apostolską. Jeśli pomysł rozmowy wyszedł z Watykanu, to jego akceptacja przez Kreml oznacza, że papieskie służby dyplomatyczne wciąż potrafią być skuteczne, o ile tylko pozwoli im się działać we właściwy sposób i w odpowiednim czasie. 

Niewykluczone jednak, że impuls wyszedł z Moskwy, pod pretekstem złożenia papieżowi gratulacji z okazji wyboru. Telefon do Leona XIV byłby w takim wypadku elementem politycznej strategii Kremla, który nie zmarnuje żadnej okazji (a taką jest „nowe rozdanie” w Watykanie), by kreować się na największego orędownika rozwiązań pokojowych. Do budowy tego wizerunku Moskwa wciąż szuka sojuszników.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 24/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Telefon do Leona