Reklama

Książki w kontenerach

Książki w kontenerach

08.02.2004
Czyta się kilka minut
W “TP" nr 51-52/03 ukazał się artykuł “Ofensywa wolnego myślenia" Johna P.C. Matthewsa. Autor opisuje program masowego przekazywania zachodnich książek i czasopism do krajów za żelazną kurtyną, zainicjowany przez CIA w 1956 r. i prowadzony do 1994 r. przez George’a Mindena w Nowym Jorku. Mój ojciec, Adam Rudzki, był w biurze Mindena kierownikiem działu polskiego od początku tej działalności do swojej śmierci w 1987 r. (o jego działalności pisałem w “Zeszytach Historycznych" nr 134 i 141/2000).
Z

Z przekazanych ponad 10 mln publikacji, do Polski trafiło około 4 mln. Pocztą oraz nielegalnymi kanałami przesłano do kraju blisko połowę. Resztę przewożono indywidualnie. Ten system został zainicjowany oraz dużym wysiłkiem zorganizowany przez Adama Rudzkiego. Do ważnych punktów dystrybucyjnych należał Londyn (Ognisko Polskie, księgarnia Orbis i inne), Paryż (Libella, Librairie Polonaise i Maisons Laffitte), Rzym i Genewa. Książki można było otrzymać również w Hamburgu, Monachium, Wiedniu i innych miastach Europy oraz w USA. Każdy przybyły z kraju mógł wybrać kilka dowolnych tytułów. Z liczby rozdanych pozycji można przypuszczać, że na przestrzeni lat doczekały się wielu milionów czytelników.

Kanały nielegalne, którymi przerzucano zakazane publikacje w języku polskim, otoczone były ścisłą tajemnicą. Wiem jedynie, że zaangażowani byli marynarze na polskich statkach handlowych, gotowi przewieźć nawet duże ilości książek, z pobudek zarówno ideowych, jak komercyjnych (dobre ceny na czarnym rynku). Adam Rudzki zorganizował siatkę w portach zachodniej Europy i książki przesyłano nawet do portów afrykańskich. Po powstaniu “Solidarności", przy współpracy Szwedów i należących do “Solidarności" polskich celników, wysyłano ze Szwecji całe kontenery publikacji.

John P.C. Matthews pisze, że dwa razy w roku George Minden odwiedzał punkty dystrybucyjne w Europie. Odnosiło się to głównie do działalności skierowanej na inne kraje niż Polska. Kontakty polskie prowadził mój ojciec. Łączyły go bliskie stosunki z wydawcami w Londynie, z red. Jerzym Giedroyciem, przyjaźnił się z Zofią i Kazimierzem Romanowiczami z Libelli i Galerie Lambert, a z Zygmuntem Kallenbachem, prowadzącym rozdawnictwo książek w Genewie, spędzał krótkie urlopy w Szwajcarii i na Riwierze. Jego wizyty nie mogły więc budzić podejrzeń ze strony ewentualnych agentów wywiadu, co miało miejsce - jak pisze Matthews - w wypadku Mindena odwiedzającego ośrodki czeskie. Minden przejął polskie kontakty ojca dopiero po jego śmierci.

Akcja masowych przekazów niewątpliwie wpłynęła na formowanie opinii w Polsce i innych krajach, przyczyniła się do powstania ruchów wolnościowych i “Solidarności", jest porównywalna do działalności Radia Wolna Europa. Mimo to pozostaje mało znana. Potrzebne jest poważne opracowanie historyczne, łącznie ze zbadaniem archiwów krajowych, by stwierdzić, do jakiego stopnia władze komunistyczne, które tak zaciekle walczyły z RWE, zdawały sobie sprawę z tej systematycznej “ofensywy wolnego myślenia" i czy starały się jej przeciwdziałać.

“TP" i red. Jerzy Turowicz należeli do licznych beneficjentów programu. W odpowiedzi na mój list z prośbą o zamieszczenie nekrologu ojca, pan Turowicz, w liście z 13 czerwca 1988 r., napisał: “Z prawdziwym żalem dowiedziałem się o zgonie Pańskiego Ojca, śp. Adama Rudzkiego, którego miałem możność kilkakrotnie spotykać w Nowym Jorku i którego przyjaźnią się cieszyłem. Zarówno ja, jak i redakcja »TP« nie raz korzystaliśmy z jego cennych przysług w postaci książek przysyłanych nam przez International Advisory Council". Ja zaś pamiętam opowiadania ojca o obiadach, na które miał przyjemność państwa Turowiczów zapraszać, i o interesujących podczas tych obiadów rozmowach.

MAREK RUDZKI (Forest Hills, Nowy Jork)

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]