Na okładce Wacław Krzeptowski zdejmuje kapelusz przed gubernatorem Hansem Frankiem. Zdjęcie autentyczne, a zarazem symboliczne, bo sprawa Goralenvolku, kładąca się cieniem na historii Podhala, to ledwie epizod w dziejach Europy pod władzą Hitlera. I Stalina.
Piotr M. Majewski poprzednią książkę poświęcił utworzonemu przez Niemców Protektoratowi Czech i Moraw. Ten twór polityczny oraz postacie lawirującego między interesem narodowym a Niemcami prezydenta Emila Háchy oraz fanatycznego zwolennika kolaboracji Emanuela Moravca zajmują i teraz sporo miejsca. Pole badawcze zostało jednak rozszerzone najpierw o teoretyczne i historyczne rozważania nad samym tytułowym pojęciem, potem o kolejne kraje – Francję, Norwegię, Danię, oczywiście Polskę, Białoruś, Ukrainę i kraje bałtyckie, oraz sprzymierzeńców III Rzeszy, zwłaszcza Węgry, które po klęsce regenta Horthyego zmieniły się z sojusznika w kraj okupowany, posłusznie realizujący – podobnie jak Słowacja – antyżydowską politykę nazistów.
Osobne rozdziały poświęcił Majewski „naszej Lady Haw-Haw”, czyli Wandzie Wasilewskiej jako czołowej postaci współpracy z okupantem sowieckim, i fali pogromów ludności żydowskiej, jakie przetoczyły się od Estonii po Besarabię po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, ze szczególnym uwzględnieniem pogromu lwowskiego z lipca ’41. Pisze o dylematach narodów, dla których – jak dla Litwinów czy Ukraińców – współpraca z Niemcami (oznaczająca też współuczestnictwo w Zagładzie) łączyła się z walką o własne państwo, i o „kolaboracji dla ratowania życia” w stworzonych przez Niemców gettach, tak jednoznacznie (i niesprawiedliwie) ocenionej przez Hannah Arendt.
Mnóstwo tu pytań. Czy polski sojusz z Hitlerem – „zbrojna neutralność” proponowana przez Władysława Studnickiego – miał jakiekolwiek szanse? Gdzie przebiegała granica kolaboracji w przypadku niższych szczebli władzy, pozostawionych w rękach narodów okupowanych? W przypadku naszej „granatowej” policji i Polaków zatrudnionych w instytucjach niemieckich? Dlaczego pośród sojuszników Hitlera akurat Bułgarzy skutecznie ratowali „swoich” Żydów? Dlaczego „kolaboracja horyzontalna” tropiona była po wojnie tylko wśród kobiet? Niedawno w Wielkiej Brytanii wybuchł spór o wojenną politykę lokalnych władz na zajętych wtedy przez Niemców Wyspach Normandzkich, Jersey i Guernsey. „Modelowa okupacja”? No, no...

Piotr M. Majewski BRZYDKIE SŁOWO NA „K”. RZECZ O KOLABORACJI, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, seria historyczna, Warszawa 2024, ss. 344
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















