Reklama

Kram z piosenkami

Kram z piosenkami

22.12.2017
Czyta się kilka minut
IRENA SANTOR, piosenkarka: Dostaję białą kartkę papieru, ołówek i nie umiem nic wyczarować. A dźwięku mogę nie mieć, ale potrafię go sobie wyobrazić.
MACIEJ ZIENKIEWICZ / AGENCJA GAZETA
K

KATARZYNA KUBISIOWSKA: Jakie jest pierwsze Pani wspomnienie z dzieciństwa?

IRENA SANTOR: Z Solca Kujawskiego, gdzie mieszkałam przez pierwsze dziewięć lat życia. To urokliwe miejsce – lasy, Wisła i spokój małego miasteczka. Mało potem spotykałam takich miejsc przyjaznych, gdzie z lasu można się utrzymać i gdzie dzięki Wiśle można nieźle się najeść.

Najbardziej lubiłam iść właśnie do lasu. Choć samej nie wolno mi było – lasy były przepastne, a ja od dziecka absolutnie nie orientuję się, gdzie jestem. Gubię się na rogu Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich.

Ale las był mi potrzebny do echa.

Sprawdzała Pani w lesie potęgę swojego głosu?

Mama nauczyła mnie ,,Po nocnej rosie”, to była moja ukochana piosenka. W lesie wyśpiewywałam się, potem dopiero po latach dowiedziałam się, że napisał ją wielki kompozytor. W naszym domu Moniuszko...

24894

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Od 25 maja 2019 r., godz. 0:00, do zakończenia głosowania do Parlamentu Europejskiego trwa CISZA WYBORCZA. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej. Dowiedz się więcej >> 

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dziekuje za ten "MALENKI ZNAK" od Pani IRENY SANTOR dla ktorej zawsze "SLOWO NABIERALO WAGI"; bo jak to przepieknie ujela dalej :GDY CZLOWIEKOWI JEST CIEZKO,ALE MUSI WYKONAC PRACE-TRZEBA S P I O N I Z O W A C S I E zdystansowac od wlasnych cierpien, zeby potem powiedziec:" :::PO LATACH ZROZUMIALAM JAKIEGO PANA BOGA ZA NOGI ZLAPALAM KTOREGO PAMIECI SIE TERAZ KLANIAM": Zyczymy Pani Irenie spotkania swojej starosci po 120 latach we wszelkich mozliwych blyskach.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]