Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOI) wydał decyzję o anulowaniu zawieszenia Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Tym samym rosyjscy sportowcy są o krok bliżej do występu na letniej Olimpiadzie w Los Angeles w 2028 r. Tam, przynajmniej w założeniu, będą wspólnie z innymi krzewić olimpijską ideę: łączenie ludzi ponad podziałami w ramach rywalizacji fair play.
Prawna fikcja odwieszenia Rosji
MKOI zawiesił Rosjan w 2023 r., a przyczyną było wchłonięcie w struktury rosyjskiego komitetu ukraińskich terytoriów okupowanych. Co się odtąd zmieniło? Rosyjscy działacze przeformułowali strukturę komitetu: teraz opiera się on na zrzeszeniach konkretnych dyscyplin, tracąc terytorialny charakter. W istocie nie zmieniło się więc nic. Sportowcy z okupowanych terenów (zwłaszcza z Donbasu) nadal reprezentują Rosję, a ta dalej bombarduje ukraińskie miasta. MKOI dostał więc prawną fikcję, jako pretekst do odwieszenia.
Wybrana w 2025 r. na przewodniczącą MKOI, zimbabwejska pływaczka Kirsty Coventry w lutym stwierdziła, że wszyscy sportowcy powinni zostać dopuszczeni do rozgrywek, nie bacząc na politykę ich rządów. Była to wyraźna aluzja do statusu Rosjan. Postawa szefowej dała więc wymierny rezultat.
Rosjanie wracają do rywalizacji
MKOI zastrzega teraz, że nie podjął jeszcze decyzji w sprawie dopuszczenia rosyjskiej flagi i hymnu na olimpiadzie; podkreśla też konieczność weryfikacji rosyjskich sportowców pod kątem dopingu (pierwsze restrykcje na Rosjan wprowadzono właśnie przez aferę dopingową po igrzyskach w Soczi w 2014 r.). I choć przywrócenie Rosjan do konkretnych dyscyplin leży w gestii międzynarodowych federacji, to decyzja MKOI zachęca do seryjnego ich przywracania. Decyzje o ich dopuszczeniu podjęto już m.in. w szermierce, judo i siatkówce.
Publiczne torpedowanie odwieszenia Rosjan nie jest trudne. Agresja na Ukrainę wciąż trwa, „restrukturyzacja” rosyjskiego komitetu to manipulacja, a sam sport w Rosji jest wprost fundowany przez armię. O tym należy pamiętać.
Igrzyska w Los Angeles: test dla Zachodu
Problem w tym, że igrzyska w Los Angeles będą stanowić prestiżowe ukoronowanie drugiej kadencji Donalda Trumpa (jego kadencja skończy się pół roku po olimpiadzie, w styczniu 2029 r.). Wysłannik prezydenta USA ds. globalnych partnerstw, Paolo Zampolli, poparł powrót Rosjan do międzynarodowych rozgrywek. Im więcej sportowców, tym większy splendor...
Ta polityczna wola – wraz z rewizją postawy MKOI – składa się więc na poważny test dla tych polityków i działaczy, którzy nie odwracają wzroku od rosyjskiej agresji.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










