Reklama

Kolacja u pana Thiersa

27.02.2005
Czyta się kilka minut
Tyle teraz emocji w życiu politycznym, że najzdrowszym odruchem wydaje się nabranie dystansu. Postanowiłam więc porzucić teraźniejszość na rzecz choćby kilku dni w Paryżu romantyków i zabrałam się spokojnie do lektury Dzienników Eugene'a Delacroix. Książka ta została wydana ze smakiem przez słowo / obraz terytoria, a wspaniały przekład jest dziełem pań Joanny Guze i Julii Hartwig. Czysta przyjemność! Gruby tom pierwszy (nic nie słychać o drugim, nawet w księgarni Kapitałka!) wciągnął mnie w namiętną lekturę.
D

Delacroix, Artysta Uniwersalny, miał świetne pióro (choć, muszę tu dodać uczciwie, jego malarstwa nie lubię). Ten odkrywczy eksperymentator, kolorysta, poeta, muzyk, przyjaciel Chopina, miał zwyczaj notować w dzienniku nie tylko swoje przeżycia, lecz także uwagi robocze i spostrzeżenia (“Dosiadłem konia Gaddura, ponieważ mój zachorował. Ujrzałem znów piękne oliwki na stoku wzgórza. Obserwowałem cienie, jakie tworzą strzemiona i nogi. Cień zarysowuje zawsze kontur uda i nogi od dołu. (...) Strzemię i spięcie podpiersia bardzo białe, bez połysku. Koń siwy, uzda na łbie, biały zniszczony aksamit".). Ta pasja dla koloru, która doprowadziła go do stworzenia teorii refleksów (“Wszystko w naturze jest odbiciem, refleksem, wszelki kolor jest wymianą wzajemnych odbić"), kazała mu przez całe życie studiować barwy, wzbogacać paletę grą pryzmatycznych kontrastów; znalazła też wyraz na...

10102

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]