Reklama

Kino to wolność

Kino to wolność

31.07.2007
Czyta się kilka minut
Tygodnik Powszechny: - Uczestnicy festiwalu Era Nowe Horyzonty obejrzeli Pana ostatni obraz "Nie chcę spać sam". Jest on filmowym powrotem do rodzinnej Malezji po latach spędzonych na Tajwanie. Co sprawiło, że zatęsknił Pan za ojczyzną?
T

Tsai Ming-liang: - Patrząc z dystansu, można lepiej zrozumieć kraj, w którym się wychowało. Żyłem z dala od domu ponad 25 lat. Nic mnie tam nie ciągnęło jako reżysera. Miałem poczucie, że to państwo zbyt konserwatywne, aby w nim tworzyć - zamknięte na nowości, pełne nietolerancji. Na Tajwanie było mi łatwiej pracować. Ciągle jednak czułem się przyjezdnym, więc w 1999 r. postanowiłem wrócić do Malezji. Zwłaszcza że wiele rzeczy tam się zmieniło. Przede wszystkim atmosfera polityczna. Pojawiło się nieco więcej intelektualnego powietrza, którego bardzo potrzebuję.

- Ale w filmie nie opowiada Pan o intelektualistach.

- Po powrocie do kraju zdałem sobie sprawę, że w Malezji pogłębiły się kontrasty społeczne. Pojawiły się rzesze imigrantów, którzy przyjeżdżali tam w poszukiwaniu pracy. Ci ludzie nie odgrywają oczywiście wielkiej roli w strukturze...

6816

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]