Reklama

Ładowanie...

Otwórz oczy, zwolnij

19.04.2015
Czyta się kilka minut
Nowy film Tsai Ming-lianga jest doskonałym przykładem kinowego minimalizmu: im więcej weń zainwestujesz, tym więcej dostaniesz.
Kadr z filmu „Wędrówka na Zachód” Fot. Gutek Film
E

Epifania czy zwyczajny snobizm? Kino autystyczne, nienawiązujące z widzem kontaktu, czy wymagająca duchowa przygoda? Film bez filmu, a może najczystszy destylat kina? Oglądając „Wędrówkę na Zachód”, szkoda tracić czas na tego rodzaju pytania – zwłaszcza że film Tsai Ming-lianga trwa niecałą godzinę. Lepiej od razu przestroić radykalnie swoją percepcję: wyostrzyć zmysły, uspokoić oddech, przestawić się na inny tryb doświadczania czasu. Kto tego nie uczyni, będzie wiercił się w fotelu, daremnie wypatrując „prawdziwego kina”.

Ubrany w karminową szatę buddyjski mnich powolutku, jak w zwolnionym tempie, sunie ulicami gwarnego europejskiego miasta. Niczym bocian zawiesza każdy krok. Z uporem godnym żółwia czy ślimaka celebruje swój osobny rytm. Obok niego przepływa rwący strumień życia, ale nikt specjalnie nie interesuje się tą dziwną figurą wyrwaną z zupełnie innego porządku. I na...

4303

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]