Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Józef Chrobak

Józef Chrobak

30.03.2015
Czyta się kilka minut
Piwnice Pałacu pod Krzysztofory okazały się na wiele lat wymarzonym miejscem.
Tadeusz Kantor i Stanisław Balewicz w Galerii Krzysztofory, Kraków, 1962 r. Fot. Wojciech Plewiński // Fotografie są elementem wystawy Tadeusza Kantora w Cricotece
N

Nie wyobrażam sobie historii Krzysztoforów bez przywołania, chociażby w części, życia artystycznego, jakie toczyło się w latach 30. w Związku Plastyków przy ul. Łobzowskiej i jeszcze wcześniej – przy pl. św. Ducha, gdzie zaczynał swoją działalność teatr Cricot Józefa Jaremy. Tym bardziej że w Krzysztoforach wraz z Kantorem aktywni byli również ci artyści, których poznał on właśnie w latach 30. i 40.

Kantor zjawił się w Krakowie w 1933 r. i już wtedy, chcąc nie chcąc, znalazł się w kręgu takich osób i zdarzeń, które miały wpłynąć potem na całe jego życie. Jesienią 1933 r. we Lwowie miała swoją pierwszą dużą wystawę Grupa Krakowska, działająca w Krakowie już od kilku lat (m.in. Jonasz Stern i Maria Jarema). Dopiero co powstał też teatr Józefa Jaremy (w listopadzie 1933 r. odbyła się prapremiera „Mątwy” Witkacego w reżyserii Władysława Józefa Dobrowolskiego i ze scenografią Henryka Wicińskiego). W tym samym czasie Kantor rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie, które jednak szybko porzucił na rzecz Prywatnej Szkoły Malarstwa i Rysunku przy ul. Wolskiej, w której dyrektorem był Zbigniew Pronaszko. Większość tamtejszych wykładowców (Czesław Rzepiński, Tadeusz Cybulski, Henryk Gotlib), łącznie z dyrektorem, związana była z teatrem Cricot, a w przygotowaniu dekoracji dla teatru pomagali uczniowie szkoły.

W krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, w której studia Kantor rozpoczął w 1934 r., zaprzyjaźnił się między innymi z Erną Rosenstein i Jadwigą Maziarską, lewicowymi malarkami, będącymi blisko zarówno teatru Cricot, jak i Grupy Krakowskiej. W 1935 r. Kantor poznał w Akademii Marka Zwillicha i jego narzeczoną Annę Płockier (wielką miłość Brunona Schulza), którzy dwa lata później wyjechali do Warszawy. W maju 1939 r. dzięki poparciu Zwillicha Kantor dostał zaproszenie do udziału w ogólnopolskiej wystawie modernistów w warszawskim IPS-ie. W wystawie mieli wziąć udział m.in. Andrzej Pronaszko, Henryk Stażewski, Stanisław Osostowicz, Henryk Wiciński, Jonasz Stern i Maria Jarema. Do wystawy z wiadomych przyczyn nie doszło, ale sam fakt poparcia wyboru Kantora był dla niego niezwykle ważny.

Jeszcze przed wojną Kantor poznał młodych malarzy: Tadeusza Brzozowskiego, Janinę Kraupe, Kazimierza Mikulskiego – późniejszych członków II Grupy Krakowskiej; a w czasie wojny nawiązał przyjaźnie z Magdą Stryjeńską (córką Zofii), Ewą Siedlecką, Lilą Krasicką (wówczas Proszkowską), Zulą Dywińską (jedną z czołowych aktorek Cricot) i z Jackiem Pugetem oraz z całym środowiskiem młodych artystów związanych z krakowską Kunstgewerbeschule, wśród których byli przede wszystkim przyszli aktorzy konspiracyjnego teatru Kantora – ci, którzy będą tworzyli zręby powojennej Grupy Młodych Plastyków, a potem Klubu Artystów (organizatorów I Wystawy Sztuki Nowoczesnej).

Po wojnie sprawy przybrały ważny dla Kantora obrót. W kwietniu 1945 r. znalazły się fundusze na reaktywację przedwojennego Cricot, a próbę taką podjął jego dawny reżyser, Władysław Józef Dobrowolski. Wkrótce pokazano „Śmierć Fauna” Tytusa Czyżewskiego (nawiązując bezpośrednio do repertuaru Cricot) w reżyserii Dobrowolskiego i ze scenografią Kantora. Z próby wskrzeszenia teatru nic nie wyszło, ale to przy tej okazji Kantor poznał Marię Jaremę i Jonasza Sterna – dawnych współpracowników teatru Cricot. W pełni świadomi jego aktywności i talentu, Jaremianka i Stern czynili starania (głównie na początku lat 50.), żeby ułatwić mu utworzenie własnego teatru. Sam Kantor podejmował wcześniej różne próby działalności teatralnej: między innymi w 1945 r. wystawił w Teatrze Akademickim „Rotunda” moralitet Józefa Czechowicza „Niegodzien i godni”, a potem wspólnie z Jaremianką – „Niech się zbudzi drwal” Pabla Nerudy (1949).

Na przełomie lat 40. i 50. miały też miejsce organizowane przez Kantora próby do „Pokoju” Arystofanesa i do „Orfeusza” Jeana Cocteau. W styczniu 1950 r., na zebraniu w Związku Plastyków (w którym uczestniczyli m.in. Helena Blum, Maria Jarema, Hanna Rudzka-Cybisowa, Marian Promiński, Henryk Vogler, Tadeusz Kantor, Konrad Winkler, Jonasz Stern i Jerzy Nowosielski) Kantor został wybrany kierownikiem „teatru doświadczalnego” przy krakowskim ZPAP. Ale sprawa teatru ucichła na kilka lat...

W 1955 r. w Związku Plastyków zdecydowano o reaktywacji wcześniejszych pomysłów na stworzenie teatru. Jesienią tego samego roku Tadeusz Kantor, Jaremianka i Kazimierz Mikulski uruchomili eksperymentalny teatr o nazwie Cricot 2. Powstanie tej sceny połączono pośrednio z otwarciem w lokalu Związku „wystawy 9-ciu malarzy” (Tadeusz Brzozowski, Maria Jarema, Tadeusz Kantor, Jadwiga Maziarska, Kazimierz Mikulski, Jerzy Nowosielski, Erna Rosenstein, Jerzy Skarżyński, Jonasz Stern).Nowy teatr był w pewnej mierze kontynuacją przedwojennego Cricot i takim pozostał przez najbliższych kilka lat.

Trwały poszukiwania siedziby przeznaczonej na działalność nowo powstałego teatru, tymczasem inaugurująca jego działalność premiera „Mątwy” w 1956 r. odbyła się jeszcze przy ul. Łobzowskiej.
W międzyczasie Kantor poznał Stanisława Balewicza, który stał się na wiele lat kierownikiem administracyjnym teatru Cricot 2. To on postarał się o dostęp do gotyckich piwnic Krzysztoforów, które okazały się na wiele lat wymarzonym miejscem dla powstałej w 1956 r. II Grupy Krakowskiej i dla teatru Tadeusza Kantora.

Jeśli chodzi o same piwnice, najpierw zadbano o remont, a częściowa inauguracja tego miejsca nastąpiła w czerwcu 1958 r., wraz z wystawą malarstwa Grupy Krakowskiej.

Jednocześnie Kantor został pierwszym prezesem Grupy, potem pełnił tę funkcję jeszcze dwukrotnie. Dawało mu to spore możliwości w sprawie decyzji programowych w Krzysztoforach.

Oprócz kilku wystaw indywidualnych Kantora, w tym „Wystawy Popularnej” (1963), w przestrzeni piwnic miały miejsce próby, premiery i pokazy spektakli Cricot 2: „W małym dworku” (1961), „Wariat i zakonnica” (1963), „Kurka wodna” (1967), „Nadobnisie i koczkodany” (1973), „Umarła klasa” (1975), a także próby do cricotage’u „Gdzie są niegdysiejsze śniegi?” (1978) oraz pierwsze próby do „Wielopola, Wielopola” (1979).
W końcu lat 70. Galeria Krzysztofory i Grupa Krakowska nie mogły podołać wymaganiom związanym z ciągłymi tournée Cricot 2; zaplecze magazynowe Galerii było niewielkie i należało znaleźć inne miejsce, które by te warunki spełniło. Czymś takim stała się Cricoteka, powstała w 1980 r. jako Ośrodek Teatru Cricot 2.

Stosunek Kantora do Krzysztoforów na przestrzeni lat nie zmienił się w jakiś zasadniczy sposób. Pozostawały wieloletnie przyjaźnie, między innymi z Balewiczem (nadal kierownikiem administracyjnym Cricot 2 i dyrektorem Galerii Krzysztofory) i z wieloma osobami z Grupy Krakowskiej.

Do końca życia Kantor miał sentyment do Galerii Krzysztofory, przychodził na niektóre wernisaże, które się tam odbywały, i do kawiarni. To w Krzysztoforach organizowano ważne spotkania z jego udziałem – ostatnie w kwietniu 1989 r. Miał być też obecny na otwarciu pośmiertnej wystawy Henryka Wicińskiego, ale już nie zdążył.

Po śmierci Kantora w Krzysztoforach odbyła się stypa, a potem wiele wystaw poświęconych jego twórczości...

POST SCRIPTUM. Pod koniec lat 60. Krzysztofory były bardzo ważnym miejscem w kulturalnym życiu Krakowa, może nawet najważniejszym. To było miejsce wystawowe, miejsce przedstawień Cricot 2, ale też kawiarnia – przestrzeń dla towarzyskich spotkań.

W drugiej połowie lat 80. próbowałem niejako „pogodzić” Kantora z Grupą Krakowską. Moim zdaniem nie da się rozdzielić obecności i aktywności Kantora w Krzysztoforach od całego, wieloletniego (łącznie z przedwojennym) programu Grupy Krakowskiej. Kantor, dzięki swojemu indywidualizmowi, miał przez całe lata ogromny wpływ na innych członków Grupy, szczególnie tych młodszych. ©

JÓZEF CHROBAK (ur. 1948) – dokumentalista zajmujący się polską sztuką powojenną, kurator wystaw, redaktor kilkudziesięciu opracowań związanych m.in. z twórczością Tadeusza Kantora i Grupy Krakowskiej. Od 1985 r. członek Grupy Krakowskiej, od 1989 r. dyrektor Galerii Krzysztofory. Od 2001 r. związany z Cricoteką, a od niedawna z MOCAK-iem.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]