Jezuita w Studziankach

Ubiegły rok zakończył się pożegnaniem ks. Stefana Miecznikowskiego, jezuity. Odszedł wielki człowiek, a ja miałem szczęście spotkać Go na swej drodze.
Czyta się kilka minut

Kościół Ojców Jezuitów przy ul. Sienkiewicza w Łodzi był oazą wolności w stanie wojennym. Ojciec Stefan organizował tam m.in. spotkania z wybitnymi ludźmi (gościem jednego ze środowych spotkań była redaktor Józefa Hennelowa). Chciałbym jednak wspomnieć mniej znany epizod działalności Księdza. W tamtym czasie o. Miecznikowski pomagał internowanym i ich rodzinom. We wsi Studzianki, położonej wysoko w Gorcach, zorganizował wakacje dla dzieci osób internowanych. Później odwiedzał tę wieś udzielając rekolekcji jej mieszkańcom. Spotkali Go tam przypadkiem moja żona i synowie. Mieszkańcy wsi prosili Księdza o odprawienie Mszy w miejscowej kaplicy, ponieważ starsi spośród nich nie mogli już zejść do kościoła. Wino i opłatki przyniósł mój syn, Sebastian. Wyruszył do Ochotnicy nad ranem, wyposażony w serdeczny list o. Miecznikowskiego do miejscowego proboszcza. Kazanie było jednocześnie pożegnaniem Księdza z mieszkańcami wsi; widać przewidywał, że nie zdoła już ponownie się do nich wspiąć. Po rozdaniu Komunii okazało się, że zabrakło komunikantu dla jednej osoby, najstarszej mieszkanki wsi, dla której była to przypuszczalnie ostatnia w życiu możliwość przyjęcia Najświętszego Sakramentu. Po Mszy Ojciec zszedł do kościoła i wrócił na górę, by podać tej pani opłatek. Wracając z komunikantem, był prowadzony w procesji przez wszystkich mieszkańców Studzianek.

PIOTR LINDNER (Łódź)

O. Stefana Miecznikowskiego wspominał też Stefan Niesiołowski w “TP" nr 3/05.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2005