Reklama

Idźcie i nadawajcie w imię moje

18.02.2008
Czyta się kilka minut
Teleewangeliści nie roztrząsają skomplikowanych kwestii moralnych. Idzie o to, by słuchacz pojął, z jak wielką intensywnością można doświadczać prawdy Objawienia.
K

Komu zdarzyło się spędzić wieczór przed telewizorem z platformą cyfrową, ten zapewne prędzej czy później zabrnął w kanały oznaczone numerami 300 i większymi - i zobaczył to, co Amerykanie nazywają teleewangelią. Stacje takie jak 3ABN czy TBN specjalizują się w transmisjach z tzw. mega-churches, gigantycznych zgromadzeń skupionych wokół ożywionych charyzmą mówców. Owi kaznodzieje wyglądają jak ożywione figurki świętych z parafialnego odpustu: mają różowe policzki, białe jak śnieg zęby, ich włosy przypominają trwałą konstrukcję. Są niebywale sprawni fizycznie i wokalnie: potrafią przemawiać godzinami i czynią to z wprawą pierwszorzędnych wykonawców estradowych. Gest, chód, tempo wypowiedzi, wreszcie sama modulacja głosu - wszystko to sprawia, że nawet sceptyczny widz musi co najmniej zatrzymać się i spojrzeć. I wysłuchać choć kilku zdań, zanim przerzuci kanał.

...
8349

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]