Honoris causa

Specyficznie polski sposób poniżania przez nagradzanie.
Czyta się kilka minut

Procedura odznacza się prostotą. Znajdujemy odpowiednią ofiarę i ogłaszamy, że byłaby świetnym honorowym obywatelem, doktorem lub patronem osiedlowego skweru.
Na efekt nie trzeba długo czekać. Wkrótce się okazuje, że nasz bohater jest zboczeńcem / promotorem zboczeń / maoistą / agentem / stryjecznym wnukiem / i na dodatek ogląda Eurowizję. Wobec ujawnionych faktów musimy z żalem wycofać kandydaturę. Ofiara zostaje z głupią miną, zszarganą opinią i specjalnie uszytą, bezużyteczną togą.
Przykładowe zdanie drobne:

Biret sprzedam. Nówka sztuka, niewalony.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2014