Perspektywa przedterminowych wyborów parlamentarnych w Grecji (są pod koniec stycznia), które może wygrać skrajnie lewicowa Syriza, wywołuje strach przed nową odsłoną kryzysu.
W grudniu, gdy narastał impas polityczny i pojawiła się możliwość wyborów, Grecy pobrali z banków 2,5 miliarda euro gotówki (w listopadzie: tylko 200 mln). Lider Syrizy, Alexis Tsipras, chce renegocjacji warunków, na jakich Unia pomaga Atenom (pomoc wyniosła dotąd ponad 200 mld euro kredytów), i umorzenia części długu. W odpowiedzi wśród unijnych polityków znów pojawiają się głosy, że jeśli Grecja odmówi współpracy, może opuścić strefę euro.
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















