Reklama

Gdzie tu Pepsi i Cola?

Gdzie tu Pepsi i Cola?

26.08.2019
Czyta się kilka minut
„TP” 33 / 2019
D

Dariusz Rosiak w artykule o „Polakach środka” pisze nt. ofensywy w stosunku do osób LGBT+ w kategoriach wojny kulturowej. „Starciem Pepsi z Colą” nazywa walkę o prawa grupy ludzi, którzy są w naszym kraju systemowo dyskryminowani, narażeni na przemoc słowną i fizyczną, i których prawa są ograniczone. Rozumiem, że to nie jest główna teza tego tekstu, więc łatwo też przejść nad tym do porządku dziennego. Ja nie przejdę. Rzeczywistość życia osób LGBT+ w Polsce jest dramatyczna i wiele z nich wyjeżdża z kraju w kierunku normalnego życia i pełni praw. Gdzie tu Pepsi i gdzie Cola?

Rosiak zadaje pytanie: „Co mają robić ci, których w ogóle nie interesuje, co robią w swoim domu dorośli ludzie w przeróżnych dobrowolnie ustalonych konfiguracjach, ale nie chcą, by miarą naszego rozwoju cywilizacyjnego miał być przejazd ulicami Warszawy platform, na których postaci w lateksie z pluszowymi penisami odgrywają fantazje erotyczne?”. Podpowiem: uznać swój uprzywilejowany status i przynajmniej nie przeszkadzać. Swoją drogą, jeśli Dariusz Rosiak nie chodzi na Marsze Równości, to skąd ta wiedza o pluszowych penisach? Chodzę na Marsze w Krakowie i jakoś nie widziałam. Może chodzi o Euro Pride, która jest imprezą o innym nieco charakterze – ale po co to zgłębiać, skoro „Polak centrum” wstaje rano, myje zęby, pije kawę, odprowadza dzieci do szkoły i nikomu do łóżka nie zagląda?

No i właśnie – tu leży dla mnie sedno. Bo Polak lub Polka LGBT+ tych prostych czynności wykonać po prostu nie może. Tak, pasta do zębów i kawa dostępne, ale posiadanie rodziny już takie proste nie jest. Miliony ludzi w tym kraju nie mają prawa kochać, odwiedzać partnerów w szpitalu, dziedziczyć itd. Nie mogą okazywać sobie czułości w przestrzeni publicznej i wielu innych rzeczy, o których pan Rosiak nawet nie musi myśleć.

JOANNA SKRZYSZOWSKA

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]