Reklama

Gdzie się podzieją moje pieniądze?

Gdzie się podzieją moje pieniądze?

23.03.2003
Czyta się kilka minut
W

Wielokrotnie historycy i historycy idei oraz myśli politycznej przypominali, że jednym z najniebezpieczniejszych momentów dla każdego rządu jest podnoszenie podatków. Jakichkolwiek podatków. Także tych, które mają być przeznaczone na słuszne cele.

Kiedyś miałem okazję obserwować, jak w stanie Michigan debatowano nad podniesieniem podatku stanowego o pół procenta, w celu zwiększenia budżetu na oświatę. Obywatele podjęli taką decyzję (i dzisiaj ten stan ma znakomite szkolnictwo) ale pod warunkiem, że wpływy z podwyżki nadzorować będzie społeczna komisja, a nie tylko statutowe władze. Identycznie powinno być w Polsce, jeżeli mamy się zgodzić na wprowadzenie jakiejkolwiek formy podatku na przyszłe autostrady. Każda inna propozycja musi przegrać, bo już dostatecznie dużo było nadużyć i niejasności z poprzednimi obciążeniami, jakie rzekomo miały iść na poprawę polskich dróg i budowę...

3816

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]