Reklama

Ładowanie...

Eksperci i przeszkadzacze

03.03.2009
Czyta się kilka minut
Nie przypadkiem polityka szybko stała się źródłem pejoratywnych skojarzeń. "To decyzja czysto polityczna!" - zarzucają sobie najczęściej... sami politycy.
W

W takiej demokracji liberalnej, jaką wymyślił sobie Zachód w latach 90., polityka na dobrą sprawę przestała odgrywać większą rolę. A z pewnością na takim Zachodzie, jaki sobie wymyśliliśmy my.

Karlenie polityki rozpoczęło się wraz z wyłączeniem z niej sporu o politykę gospodarczą. Jeśli jest tylko jedna racjonalność ekonomiczna, czyli ekonomia jest nauką ścisłą, nie powinna być przedmiotem debaty politycznej. Wie o tym najlepiej minister Rostowski, który spierać musi się nie z reprezentantami innego sposobu myślenia o gospodarce, ale po prostu z "ekonomicznymi analfabetami". Zamiast liberałów i socjaldemokratów są eksperci i przeszkadzacze.

Na peryferiach kapitalizmu mieliśmy mało czasu na zastanowienie, za to dużo do udowodnienia. Okazywaliśmy więc nasze głębokie przywiązanie do reguł rynkowych w sposób gorliwy, pod nadzorem namiestnika...

4714

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]