Edukacja domowa: już niemal 58 tysięcy osób uczy się poza szkołami

Pękła psychologiczna granica: odsetek dzieci uczących się w domu przekroczył w Polsce jeden procent. Oznacza to też, że w dekadę liczba osób korzystających tylko i wyłącznie z domowej edukacji wzrosła ponad stukrotnie.
Czyta się kilka minut
Fot. StockAdobe.com
Fot. StockAdobe.com

Nowe dane, podane właśnie jak co roku przez Fundację Edukacji Domowej, robią wrażenie: o ile względem poprzedniego roku wzrost to dziesięć tysięcy nowych uczniów, w perspektywie trzech lat mowa o przyroście trzystuprocentowym: z niecałych 20 tysięcy uczestników nauczania domowego w 2021 roku do niemal 58 tysięcy na samym początku tego roku szkolnego.

Popularność edukacji domowej w Polsce

Wgląd w długofalowe trendy dotyczące edukacji domowej daje jeszcze bardziej wyrazisty obraz zmiany: w 2013 roku GUS doliczył się niecałych 400 uczniów w edukacji domowej. We wrześniu 2024 roku osób uczących się poza tradycyjnymi placówkami jest ponad stukrotnie więcej. A to wszystko stało się na przestrzeni dekady. 

Przypomnijmy: chodzi o dzieci, których kontakt z tradycyjną szkołą ogranicza się do zaliczenia końcoworocznego egzaminu (a i to czasami tylko online). W trakcie roku to rodzice odpowiadają za tok nauki dzieci. Pomagają im sami, wynajmują korepetytorów lub zapisują dziecko na platformę edukacyjną, choćby popularną „Szkołę w Chmurze”.

Nauczanie domowe nie tylko w czasie pandemii

Tegoroczne dane osłabiają głoszoną tu i ówdzie hipotezę polityczną: że rosnące słupki uczestnictwa w edukacji domowej były po prostu w dużej mierze pokłosiem ucieczki od ponurej rzeczywistości szkoły stworzonej przez poprzednią ekipę rządzącą. W ogóle skupione wokół nauczania pozaszkolnego środowiska niechętnie mówią o jakiejkolwiek „ucieczce”. 

Wiceprezeska Fundacji Edukacji Domowej Gabriela Letnovska podkreśla przy każdej okazji świadome – i pozytywne – wybory rodziców. „To rozwiązanie dla uczniów, którzy w warunkach szkoły tradycyjnej nie osiągnęliby tego samego, co w edukacji domowej. Ten model daje im możliwość wykorzystać swój potencjał w sposób dopasowany do ich potrzeb” – diagnozuje Letnovska.

Jeśli szukać ważnych wydarzeń, które napędziły popularność edukacji domowej, będzie nim pandemia oraz zwiększenie dostępności narzędzi do jej realizacji.

„Pandemia spowodowała falę problemów dzieci, także tych psychicznych, co mogło skłonić niektórych rodziców do pozostawienia ich w domu. Ale też pokazała, że da się uczyć z dala od szkoły. Z kolei »Chmura«, polecana wówczas często na forach edukacyjnych, mogła tylko powiększyć skalę zainteresowania” – diagnozowały rok temu na naszych łamach prof. Kinga Lendzion i dr Agnieszka Wołk, socjolożki UKSW, autorki badań motywacji przechodzenia na edukację domową. A Gabriela Letnovska dodaje w komentarzu do najnowszych danych, że „szkoła tradycyjna nie nadąża za zawrotnym tempem rozwoju rynku pracy. Uczniom brakuje poczucia sprawczości i odporności psychicznej”.

Kryzys tradycyjnego modelu edukacji

Edukacja pozaszkolna, dobrze zapełniająca luki szkolnictwa tradycyjnego, ma też swoich krytyków. Niektórzy mówią o zaburzonym procesie socjalizacji dzieci omijających szerokim łukiem szkoły. Inni o kolejnym – reprezentowanym choćby przez wspomnianą „Szkołę w Chmurze” – przejawie prywatyzacji polskiej edukacji. 

Niezależnie od oceny, kto tu ma rację, fakty są nieubłagane: kryzys tradycyjnej oświaty napędza marginalne jeszcze do niedawna zjawisko nauki domowej. I nic nie wskazuje na to, by wkrótce miało się to zmienić. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”