Reklama

Dziadkobójcy

Dziadkobójcy

14.06.2006
Czyta się kilka minut
Nad obrazem Gruszczyńskiego zawisa kategoria natury biologicznej, jak w tytule jego książki "Ojcobójcy. Może militarna, a nawet rzeźnicza? Ta budzi we mnie strach i choć bardzo lubię spotkać autora w cywilizowanych miejscach, czuję, że wolałabym nie znaleźć się z nim na bezludnej wyspie.
Eryk Lubos w "Made in Poland" Przemysława Wojcieszka /fot. T. Augustyn
P

Portret najmłodszego teatru, jaki przedstawił Piotr Gruszczyński, poprzedzony jest ekspresowym wstępem, który kreśli nowemu teatrowi historyczne tło. A więc mieliśmy jakiś jałowy teatr, najwyżej "kulturalną rozrywkę". Rezultat martwoty pochodzącej z opresji politycznej, izolacji, a potem stagnacji stanu wojennego. Pospieszną prezentację tła uzupełnia surowa ocena: "nie był jednak nigdy teatrem wiernym romantycznemu powołaniu artysty, którego zadanie polega na docieraniu do prawdy".

Poderżnięcie gardła

To kilka zdań, ale jak tu się nie przyczepić. Stagnacja lat 80.? To było zejście do podziemia. Teatr artystyczny uciekał przed propagandą, i to nie oficjalną (bo nie zniżał się przecież do dialogu z infantylną ideologią), ale właśnie opozycyjną, żywą i pełną energii. Tego rodzaju przyspieszenia, jakby nie były zbawienne dla bytu...

9459

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]