Reklama

Dwa cytaty

Dwa cytaty

11.08.2008
Czyta się kilka minut
Tematem tygodnia była niedawno w "Tygodniku" idea "muzeum pamięci o komunizmie". Ale czy na pewno? Gdyby kierować się okładką, chodziło o muzeum PRL, gdyby zsumować wszystkie głosy z numeru, znalazłoby się tam nawet koncepcję przedstawienia komunizmu dzisiaj - w dalekich krajach Azji. Zanim więc pójdzie się za głosem opinii - że trzeba koniecznie, że to i tak spóźnienie i zaniedbanie - rozstrzygnięta być musi ta podstawowa kwestia: czy to obraz PRL, czy aż komunizmu. Jako rzeczywistość, doświadczenie, ale i ta groza, której domaga się wypowiadający się w "Tygodniku" polityk. Tworząc na użytek niedotkniętych doświadczeniem, nie można w pierwszym wypadku nie opowiadać także i o przeciwwadze, jaką w pierwszym rzędzie był Kościół. Symbolicznie - np. o kardynale Wojtyle, który dopiero za południową miedzą na pogrzebie czeskiego biskupa w Pradze stanął wobec żądania przedstawienia cenzurze reżimowej swego żałobnego kazania - zjawisko nie do wyobrażenia na jakimkolwiek etapie PRL. Drugi wybór oznaczałby sięganie do samego dna ciemności: do zjawiska terroru nie tylko życiowego, ale zniewolonej myśli i świadomości, do mózgów po skutecznym ich wypraniu.
K

Kiedy myślę o tym, nasuwają mi się natychmiast dwa fragmenty z literatury, oba dotyczące rzeczywistości sowieckiej, oba z jej najgłębiej czarnego okresu: wojny i lat przed śmiercią Stalina. Pierwszy muszę streścić, zostawiając tylko puentę. Jest to fragment książki o zesłanej w tajgę syberyjską na samym początku wojny rodzinie późniejszego ks. profesora Michała Hellera, napisanej przez jego starszą siostrę, Marię Mierzyńską. W przerwie wyrębu drwale zagadują jej ojca, jak oni pracującego z siekierą: - Opowiedz nam, jak to było u was w Polsce przed wojną. - Co mianowicie? - pyta zesłaniec. - No, jakbyście chcieli kupić kilogram cukru, to co? - Poszedłbym i kupił - odpowiada, nie rozumiejąc pułapki. - A dwa kilogramy, pięć? - Też bym kupił. - A pięćdziesiąt? - mrugają do siebie. - Kupiłbym nawet wagon, bez problemu, tyle że sami by mi go przysłali do domu - brzmi odpowiedź. I...

1865

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]