Drzazga, belka i Wolni Polacy

W wywiadzie udzielonym „Tygodnikowi” obolały Michał Karnowski apelował o większą dozę empatii wobec Wolnych Polaków. Może nawet łapczywie przegląda ten numer, żeby sprawdzić, czy jego wołania odniosły skutek.
Czyta się kilka minut

Spieszę więc donieść, że szczerze pragnęłam odpowiedzieć na apel i pomimo karnawału – smętnie spuścić głowę. Może i rację ma Pan Michał, patrząc na nas z takim wyrzutem z fotografii, może rzeczywiście czasem człowiekowi wypsnie się za dużo ironii albo i słów niekoniecznie z chrześcijańskim wyczuciem dobranych.

Naprawdę chciałam mu przyznać rację, ale tknęło mnie przeczucie, że ja mu już lepiej racji nie przyznam, niż on sam sobie we wszystkim przyznał. Skoro nie potrafię uczynić tego lepiej niż on, to po co w ogóle zaczynać. Robić za epigona, za marne echo? Na domiar złego, mimo że Pan Karnowski usilnie prosi, abyśmy wreszcie na oczy przejrzeli – sam co i raz obezwładniająco szczerze przyznaje: „nie widzę”. „Nie widzę po stronie konserwatywnej wezwań do zemsty, nie widzę języka agresji”, „ Nie widzę antysemityzmu w środowiskach konserwatywnych” – zwierza nam się mimochodem. No i jak tu podążać za kimś, kto aż tak nie dowidzi?

I może właśnie dlatego, nie wyrywamy się z czułością i zrozumieniem dla Wolnych Polaków. Jakoś tak się zawsze składa, że nigdy nie widzą belki w swoim oku, ale zawsze wskażą drzazgę w oku innych. Nawet jeśli jej tam nie ma.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2012