Biskupi próbują ratować religię w szkole. Na początku grudnia zaprezentowano nową podstawę programową nauczania religii rzymskokatolickiej, którą episkopat zatwierdził w październiku. To właściwie rewolucja.
Po 35 latach burzliwej obecności katechezy w szkole instytucja Kościoła zmniejsza swoje ambicje.
Dotychczasowe podstawy programowe (ostatnią zatwierdzono w 2018 r.) zakładały, że szkolna katecheza ma prowadzić do rozwoju religijności uczniów: katecheza przedszkolna wprowadzała w życie religijne; w klasach I-IV przygotowywała do przyjęcia sakramentów pokuty i komunii; w klasach V-VIII miała charakter mistagogiczny, czyli wtajemniczała w życie chrześcijańskie, a w szkołach ponadpodstawowych umacniała tożsamość chrześcijańską. Czyli Kościół w świeckiej szkole próbował realizować swoje podstawowe zadanie wtajemniczania w życie religijne.
Dochodziło w związku z tym do różnych napięć. Pytano np., czy uczniowie na katechezie mają być oceniani ze swojego życia religijnego, czy tylko z wiedzy religijnej (te niejasności doprowadziły do usunięcia oceny z religii ze szkolnych świadectw).
Nowa podstawa programowa nauczania religii w szkole
W nowej podstawie wyraźnie zaznaczono, że „nie zawiera formalnego wymogu kształtowania postaw religijnych w szkole”. Jej głównym celem jest przekaz wiedzy na temat tradycji katolickiej i ukazanie jej kulturowej wartości – po to, by uczniowie mogli ją sami doceniać we współczesnym, pluralistycznym świecie. Mamy zatem do czynienia z apologetyką zamiast religijnego wtajemniczania (to ostatnie ma odbywać się w parafii).
Bp Wojciech Osial, odpowiedzialny za opracowanie nowej podstawy programowej, podkreślał, że nie jest ona reakcją na działania MEN ograniczające lekcje religii w szkole. Niewątpliwie jednak bezpardonowe traktowanie Kościoła przez min. Nowacką przyczyniło się do przyśpieszenia reformy. Czy to jednak wystarczy, by zatrzymać uczniów na lekcjach religii?
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















