Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Czego nie wiecie o boardingu

Czego nie wiecie o boardingu

04.12.2017
Czyta się kilka minut
Linie British Airways ogłosiły, że od 12 grudnia uzależnią kolejność wejścia pasażerów na pokład samolotów od ceny, jaką zapłacili za bilet (im mniej, tym dłużej poczekają).
MATERIAŁY PRASOWE
Z

ZMIANA MA PRZYSPIESZYĆ PROCEDURĘ. Temat nie jest tak niepoważny, jak by się mogło wydawać: długi boarding to, obok opóźnień rejsów, najczęstszy powód skarg na towarzystwa lotnicze. Minuta postoju samolotu przy rękawie kosztuje średnio ok. 140 zł; skrócenie czasu wejścia na pokład o 40 proc. linii takiej jak LOT mogłoby przynieść nawet 100 mln zł oszczędności rocznie. Nic dziwnego, że w branży pojawiają się nowe pomysły usprawnienia boardingu. Jeden z nich, nazywany „latającym dywanem”, zakłada, że pasażerowie wchodziliby przy bramce na zaznaczony na posadzce model samolotu i tam otrzymywaliby numer miejsca; inna – że byliby wpuszczani w grupach po 10 osób (miałoby to ograniczyć blokowanie wąskich przejść w kabinie podczas umieszczania bagażu w schowkach nad siedzeniami). Jednak propozycje te, wzorowane często na modelach matematycznych, i tak przegrywają z modelem stosowanym kiedyś przez linię Ryanair: jak się okazuje, pasażerowie najszybciej zajmują miejsca w kabinie… gdy w ogóle nie mają przypisanych numerów foteli. ©(P)

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

no więc nich sobie linie kalkulują, czy bardziej opłaca się sprzedawać miejsca czy skracać boarding [jasne, będą robić jedno i drugie...]

skończy się na optymalnym rozwiązaniu: zamiast sprzedaży biletów na numerowane miejsca w kabinie wprowadzi się sprzedaż na numerowane miejsca w kolejce do bramki :)

:)
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]