Czas zmieniać czas?

Może cofamy wskazówki zegara po raz ostatni. PSL chce, żeby Polska zrezygnowała z podziału na czas letni i zimowy (mającego sprzyjać oszczędności energii) i po wiosennej zmianie pozostała w czasie letnim.
Czyta się kilka minut
 / ATIMEDIA / PIXABAY.COM
/ ATIMEDIA / PIXABAY.COM

Projekt popierają wszystkie kluby. Polska nie byłaby pierwsza; w 2014 r. ze zmian czasu zrezygnowała Rosja.

Gwoździem do trumny niezbyt lubianych zmian czasu mogą być żarówki LED. Lampy stały się jednak tak oszczędne, że zysk z ich wygaszenia jest dziś skutecznie niwelowany przez pożerające energię klimatyzatory czy ogrzewanie. Gdy w 2008 r. amerykański stan Indiana nakazał wszystkim swoim hrabstwom wprowadzenie czasu zimowego, średnie rachunki elektryczne wzrosły.

Nawet sam akt przestawiania pociąga za sobą koszty. Ekonomista William Shughart z Utah State University oszacował, że przestawianie zegarków kosztuje amerykańską gospodarkę 1,7 mld dolarów rocznie. Tracą telewizje: oglądalność przez pierwszy tydzień po zmianie spada o 15 proc. Cierpi też zdrowie: dwa niezależne badania, szwedzkie i amerykańskie, ustaliły, że w pierwszy poniedziałek po przestawieniu zegarów o godzinę naprzód liczba zawałów skacze nawet o 25 proc. Choć gdy cofamy zegary, spada o 21 proc.

Ale są i zalety. Zmiana czasu nie służy... przestępcom. Brookings Institution wyliczyło w 2015 r., że pierwszego dnia po wprowadzeniu czasu zimowego liczba włamań spada o 7 proc. Zarabiają też sklepy, centra handlowe, stacje benzynowe. Więcej światła po pracy to więcej okazji na wydawanie pieniędzy. I to właśnie nie energetycy, lecz branża handlowa i... stacje benzynowe tradycyjnie są największymi obrońcami zegarowych kombinacji. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 43/2017