Chcę zaprosić cię do tańca

Vadim od kilkunastu lat porusza się na wózku. Ma żonę, wspólnie wychowują 13-letniego syna. Do niedawna Vadim pracował, ale jak tłumaczy: „syn wymaga teraz naszej uwagi, więc zdecydowaliśmy, że to ja zostawię pracę i będę mu poświęcał więcej czasu”.
Czyta się kilka minut
Tancerze przygotowują się do występu podczas koncertu z okazji Dnia Miasta / Fot. Andrei Chiorescu, RADA REJONU UNGHENI
Tancerze przygotowują się do występu podczas koncertu z okazji Dnia Miasta / Fot. Andrei Chiorescu, RADA REJONU UNGHENI

Vadim to ewenement. W Ungheni – 35-tysięcznym miasteczku na pograniczu mołdawsko-rumuńskim – zaledwie kilka osób poruszających się na wózkach wychodzi z domów. Oczywiście, infrastruktura jest barierą: brakuje podjazdów, transportu dostosowanego do przewożenia osób na wózkach, a chodniki przypominają tory przeszkód. Ale zdaniem Vadima to tylko pretekst, kluczowa jest zmiana sposobu myślenia: – To wina rodziców i środowiska, którzy wmawiają nam, że jesteśmy niepełnosprawni, i robią wszystko za nas. A my bezpiecznie siedzimy w domu i usychamy.


Vadim pewnego dnia pojawił się u Tudora Rădeanu, szefa wydziału polityki społecznej Rejonu Ungheni, i opowiedział o swoim marzeniu... Tańcu.

Dzięki polskiemu zaangażowaniu w maju w Ungheni rozpoczęły się kursy tańca dla osób poruszających się na wózkach. Dwa razy w tygodniu spotyka się dziesięć par. Pod koniec sierpnia mają wystąpić podczas koncertu, który organizowany jest co roku na Dzień Miasta. To ma być początek kampanii społecznej: „Aș vrea să vă invit la dans” („Chcę zaprosić cię do tańca”). Planowany jest kilkudniowy wyjazd do Jass w Rumunii i obóz wakacyjny dla młodzieży. W sumie w różnego rodzaju działaniach aktywizujących osoby poruszające się na wózkach weźmie udział około 50 osób.


Grant był tylko pretekstem do zaangażowania społeczności lokalnej. Stroje dla tancerzy zgodzili się sfinansować ungheńscy przedsiębiorcy, szkoła tańca za darmo udostępniła salę, a miasto współfinansuje zakup sportowych wózków do tańca. Udało się też wyremontować toaletę w budynku wydziału polityki społecznej i dostosować ją do potrzeb osób poruszających się na wózkach.


– Wciąż brakuje wielu rzeczy – mówi Tudor Rădeanu – ale najbardziej przydałby nam się bus do przewożenia osób niepełnosprawnych.


Podobnych lokalnych projektów, dotyczących różnej problematyki, wspieramy w Mołdawii kilkanaście. Większość z nich realizują entuzjaści, którzy chcą wprowadzić zmianę w swojej miejscowości i dają nadzieję, że ta zmiana jest możliwa. ©

TOMASZ HORBOWSKI jest koordynatorem Centrum Informacyjnego dla Władz Lokalnych w Mołdawii (projekt realizowany przez Fundację Solidarności Międzynarodowej).

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 27/2015