CDU wybrała przyszłą kanclerz Niemiec

Zjazdy partyjne rzadko ekscytują. Dlatego to, co stało się 7 grudnia w Hamburgu, jest znakiem czasów – gdy polityka staje się coraz mniej przewidywalna i coraz bardziej nerwowa.
Czyta się kilka minut

Tysiąc delegatów miało zdecydować, kto obejmie przywództwo partii po tym, jak Angela Merkel ogłosiła „dymisję na raty”, zapowiadając, że po 18 latach na czele CDU nie będzie ubiegać się już o tę funkcję (kanclerzem chce być do końca kadencji, do 2021 r.). Ale zamiast rytuału, w Hamburgu mieliśmy pojedynek do końca trzymający w napięciu – między dwoma równie silnymi partyjnymi obozami.

Reprezentantkę jednego, Annegret Kramp-Karrenbauer, namaściła Merkel (choć nie ostentacyjnie). Jej rywal Friedrich Merz był zaś nadzieją krytyków bilansu Merkel w partii i państwie. Znamienne, że najmocniejszym gestem, jakim w poprzedzającej zjazd kampanii Merz zdystansował się od Merkel, była sugestia, by usunąć z konstytucji prawo do azylu (krytykowany, wycofał się, ale słowa poszły w świat). Ostatecznie wygrała AKK (jak lubią określać ją media), ale ledwie kilkunastoma głosami. Pomylić mogą się więc ci, którzy sądzą, że następczyni Merkel będzie po prostu kontynuować jej linię – jeśli AKK chce zachować pozycję chadecji jako numeru jeden niemieckiej polityki, musi postawić raczej na kontynuację z modyfikacjami (pytanie, jak daleko idącymi).

Jeśli się jej to uda, wtedy okaże się, że zjazd CDU wybrał też właśnie przyszłą kanclerz. Chadecja jest dziś w Niemczech jedyną partią masową i utworzenie rządu w 2021 r. wbrew niej jest mało realne. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51/2018