Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Born in the CCCP

Born in the CCCP

20.01.2014
Czyta się kilka minut
Nie wiadomo, ilu ich jest. Ale przybywa ich coraz więcej: przybysze z Rosji tworzą już w Wietnamie liczną społeczność. Wietnamczycy patrzą na nich przychylnie: oba kraje nadal są sojusznikami.
Dekoracje bożonarodzeniowe w Mui Ne; styczeń 2014 r. Fot. Andrzej Meller
K

Kostia siedzi przy kasie w swej aptece. Apteka oferuje „medycynę naturalną” – i służy też za biuro jego firmy turystycznej „Czajka Tur” i restauracji „Czajka”. Kostia jest zły: na prezydenta Ukrainy, Kreml i „mafię z Kijowa”. W Kijowie trwają proeuropejskie demonstracje, milicja pacyfikuje Majdan. – Nigdy bym nie pomyślał, że jako włóczęga-uchodźca wyląduję w Wietnamie! Za Sowietów to Wietnamczycy przyjeżdżali do nas, my im pomagaliśmy, dla nas Wietnam to był Trzeci Świat – mówi cicho 45-latek, rodem z ukraińskiego Kremenczuka.
Pierwszy kontakt z Wietnamem? Rok 1988, baza sowieckiej marynarki w Zatoce Kam Ranh. Ot, zasadnicza służba wojskowa. Ochraniali sowieckie tankowce, płynące z Zatoki Perskiej na Daleki Wschód. Potem rok służby na lądzie. Lepiej wtedy tu było: biednie, ale uczciwie. Ludzie otwarci i uśmiechnięci, lubili sojuszników. Teraz tu kapitalizm, trzeba walczyć o...

11211

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]