Powodem dewastacji przyrody często jest mieszanka pazerności i niewiedzy. Urzędnicy Lasów Państwowych, którzy mają wpływ na gospodarkę leśną, pomylili stanowisko urzędnika państwowego z rolą właściciela. Przecież oni powinni tylko lasami zarządzać. Urzędnik zaś nie docenia Puszczy Białowieskiej, bo wie lepiej od znawców nauk przyrodniczych, co jest ważne dla kraju.
Niewiedza zagnieździła się i niżej, np. jeżeli bóbr potrafi rozebrać przyczółek betonowego mostu, jest winien on, a nie konstruktor i wykonawca budowli. To wystarczy, aby przekonać gminny samorząd i lokalną administrację, że należy do bobra strzelać. Szkodą, tyle że dla urządzeń melioracyjnych, jest też bobrza tama na rzece oraz zgromadzone zapasy gałęzi na zimowe przetrwanie. Czy z powodu budowanych tam mamy je zabijać? A może konserwatorzy wiedzą, jak zapobiegać szkodom? Niejednokrotnie cała wiedza sprowadza się do znanych słów: “Chłop żywemu nie przepuści".
WIESŁAW CZAPSKI (Wyszków, woj. mazowieckie)
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














