Reklama

Bliźni w pułapce

Bliźni w pułapce

14.03.2007
Czyta się kilka minut
Przyjrzyjmy się sytuacji człowieka, który z poczuciem złego wyboru, być może zmarnowanego czasu (życia?), zdrady ideałów i zawodu, który sprawił innym, decyduje się na odejście ze stanu duchownego. To sytuacja porównywalna z decyzją o rozwodzie, a może nawet trudniejsza pod względem materialnym i duchowym. Były ksiądz zaczyna przecież właściwie od zera: nieraz nie ma wykształcenia, stażu pracy, oszczędności. W pewnym sensie przestaje też być duchowym ojcem - zrywa więzi z tymi, którzy do tej pory byli mu bliscy. Zostaje sam. Oczywiście, ktoś mógłby powiedzieć: "nie sam, bo często z wybranką swego serca", w pewnym sensie jednak sam...
K

Kościół powinien pomagać byłym księżom. Taka jest przecież misja chrześcijaństwa - niesienie pomocy ludziom w potrzebie, niezależnie od tego, czy są "z nami, czy przeciwko nam". Na pytanie: "Kim jest twój bliźni?", nie odpowiadamy przecież: "Idealnym katolikiem", bo wówczas nikt chyba nie mógłby nim być. Kościół to przede wszystkim wspólnota, konkretni ludzie. Skoro na co dzień sobie pomagamy, wspieramy przyjaciół przeżywających kryzysy i oczekujemy tego samego od nich, dlaczego "byłych" księży mamy pozostawić samym sobie? Może dlatego, że księża są jakby wyłączeni z sieci najbliższych znajomych, nie nawiązujemy z nimi więzi? Dlatego że są ciągle tymczasowi, wydaje nam się, że to inny rodzaj ludzi i to tak doskonałych, że obywających się bez naszej pomocy? Czasami oni wydają się tworzyć wokół siebie taką atmosferę. To jednak pułapka. Nie pozwólmy sobie w nią wpaść.

MARCELA KOŚCIAŃCZUK (Poznań)

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]