Bicie nie wychowuje

„TP” 10/12
Czyta się kilka minut

Dobrze się stało, że „Tygodnik” tekstem Przemysława Wilczyńskiego włączył się w dyskusję na temat przemocy w wychowaniu. Według współczesnej wiedzy psychologicznej i pedagogicznej skuteczność kar cielesnych w wychowaniu uznać należy za szkodliwy mit! Dlatego szczególny niepokój budzą głoszone publicznie poglądy odwołujące się do skompromitowanej koncepcji tresury i gloryfikujące kary fizyczne. Warto przypomnieć, że wśród tych „pseudopopularnonaukowych” publikacji jest także obecna w polskich bibliotekach książka „Wychowywać do posłuszeństwa” (IW PAX, Warszawa 1994) autorstwa Stanisława Sławińskiego – doktora pedagogiki, byłego prominentnego urzędnika ministerstwa edukacji. Jak dowodzi Autor w swojej publikacji (notabene wydanej z okazji Roku Dziecka) – „kary fizyczne, jeżeli są rzadko stosowane, mają pewne zalety. Są one, szczególnie dla małych dzieci, najbardziej komunikatywne i w odróżnieniu od wielu innych można się nimi posłużyć w każdej niemal sytuacji” (s. 111). Akcentuje przy tym, że „kary fizyczne, takie jak popularny klaps, potrząśnięcie dzieckiem, dotkliwe pociągnięcie, np. za rękę, przykry uścisk czy tak zwane lanie, jeśli nie da się ich uniknąć, muszą być wykonywane ze zwróceniem szczególnej uwagi na niebezpieczeństwo urazów” (s. 112).

Współczesna pedagogika humanistyczna całkowicie odrzuca stosowanie jakichkolwiek form przemocy w wychowaniu, akceptując w relacjach między wychowującym a wychowywanym na przykład: dialog, przykład osobisty, empatię, stawianie granic. W coraz bardziej skomplikowanych uwarunkowaniach, w jakich przychodzi nam wychowywać młode pokolenie, sięganie do kar cielesnych jako środka wychowawczego można metaforycznie porównać do używania młotka przy naprawie naszpikowanego elektroniką nowoczesnego samochodu.

Dr hab. Wiktor Żłobicki, kierownik Zakładu Pedagogiki Ogólnej w Instytucie Pedagogiki Uniwersytetu Wrocławskiego

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2012