Reklama

Bezpartyjny, bezrobotny

Bezpartyjny, bezrobotny

15.06.2003
Czyta się kilka minut
Z

Z zaciekawieniem przeczytałem tekst Wojciecha Borkowskiego „Na prowincji bez zmian” („TP” nr 19/2003). Miałem wrażenie, że pisany jest o moim powiecie. Mógłbym być jedną z osób tworzących lokalną „grupę trzymającą władzę”. Jestem przewodniczącym rady gminy w małej miejscowości i jedynym redaktorem kilkunastostronicowego lokalnego dwumiesięcznika, ukazującego się pod patronatem miejscowego stowarzyszenia, któremu prezesuję. Dwie strony gazetki zawsze przeznaczam na sprawy gminy, pozostałych jednak nie cenzuruję. Jestem bezpartyjny i poza lokalnymi układami. Posiadanie lokalnej gazetki pozwala mi cieszyć się jaką taką niezależnością. Ze stołka przewodniczącego rady raczej mnie nie zrzucą, bo, jak powiedział mi znajomy dziennikarz, taką osobę jak ja, mającą cechy wariata - świadczy o tym choćby to, że piszę ten szczery list do „TP” - lepiej mieć za sobą niż w opozycji.

Za tę niby...

2896

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]