Reklama

Architektura wyboru

Architektura wyboru

17.10.2017
Czyta się kilka minut
„Dlaczego tyle faszystowskich budowli stoi nadal we Włoszech?” – grzmi „New Yorker”, jedna z ostoi jakościowego dziennikarstwa, co nie znaczy, że nie zdarza jej się czasem palnąć bzdury.
EMILIA BRAVO
N

Nowojorscy redaktorzy tak się rozpędzili w tropieniu rasistowskiej spuścizny stanów Południa i tak ich nakręciły niedawne zamieszki w Charlottesville, że zatracili chyba zdolność rozeznania różnic między statuą konfederackiego generała na skwerku a geniuszem architektów modernizmu. A tych reżim Il Duce miał sporo, i to w najlepszej jakości – ku wiecznemu napomnieniu, iż wielka przygoda Europy z nowoczesnością nie była wcale radosnym piknikiem wokół drzewka wolności, tylko rozróbą z udziałem także zgrai ciemnych totalniaków. Modernizacja oznaczała dla nich jeszcze sprawniejszy system zniewolenia umysłu i skoszarowania ciała.

Gorliwa amerykańska autorka bierze pierwszy z brzegu przykład tzw. pałacu włoskiej cywilizacji w rzymskiej dzielnicy Eur. Już jadąc z lotniska, widać go w oddali, jak wystaje ponad chaszcze i baraki przedmieść. Dostaję dreszczy, kiedy woła mnie zza okna...

5852

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Julie Taymor! Co nasuwa podejrzenie, że za wielką przygodą Europy z nowoczesnością kryją się te same historyczne prawidłowości, które pozwalają o wieku XX opowiadać Szekspirem, opowiadającym z kolei o Rzymie Sewerów. I nie zawsze powtórkę z historii można lekceważąco nazwać farsą.

Podobne teksty

Agnieszka Kręglicka, Michał Kuźmiński
Michał Kuźmiński, Mark Miodownik
Michał Olszewski

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]